Szokujące! Pracownica Teatru Polskiego we Wrocławiu zaatakowana przez jednego z aktorów!

foto Janusz Wolniak
Ewa Iga Urban, specjalistka ds. impresariatu Teatru Polskiego we Wrocławiu, została zaatakowana i obrażana przez aktora związanego z tzw. „Teatrem Polskim w podziemiu”, przeciwnemu osobie Cezarego Morawskiego jako dyrektora placówki. Do bulwersujących zdarzeń doszło podczas gościnnych występów w Kanadzie.

Grupa aktorów oraz pracowników związanych z Teatrem Polskim we Wrocławiu przebywa w Kanadzie, gdzie na festiwalach przedstawia spektakl „Wycinka”. 28 maja grupa aktorów wystawiła sztukę na Carrefour International de Theatre w Quebecku, by potem zaprezentować ją podczas imprezy Festival Trans Ameriques w Montrealu. Podczas podróży grupy z Quebecku do Montrealu doszło jednak do przykrego incydentu, który opisuje Ewa Iga Urban, będąca w TP specjalistką ds. impresariatu.

„Aktorzy (Opaliński, Zięba, Skiba, Skibińska) podejmują decyzję, by zatrzymać się na posiłek w drodze z Quebecku do Montrealu. Proszę, by nie robić przerw, bo zespół techniczny chce jak najszybciej dotrzeć do Montrealu. Piotr Skiba zaczyna mnie wyzywać, obrażać, podchodzi do mnie blisko i dwukrotnie zamachuje się na mnie ręką – raz trafiając w telefon, raz w dekolt, gdzie mam okulary, a że się odsuwam, okulary przelatują przez kilka rzędów siedzeń. Skiba wciąż mnie wyzywa i obraża, a aktorzy wiedząc, że nagrywam, komentują, że to ‘ja prowokuję’. Nikt z zespołu nie stanął w mojej obronie” – relacjonuje Ewa Iga Urban.

Aktorzy, których wymieniła Urban, związani są z tzw.”Teatrem Polskim – w podziemiu” i mocno sprzeciwiają się objęciu funkcji dyrektora TP przez Cezarego Morawskiego, często akcentując potrzebę powrotu poprzedniego dyrektora, Krzysztofa Mieszkowskiego. Spór o obsadę fotela dyrektora i protest grupy aktorów i pracowników teatru przeciwko Morawskiemu trwa już kilkanaście miesięcy. Były dyrektor placówki, Krzysztof Mieszkowski, jest obecnie posłem .Nowoczesnej.

Nieprzyjemne dla Ewy Igi Urban sytuacje nie skończyły się jednak w autobusie. Już w hotelu, jak pisze sama Urban „naskoczył na nią” Piotr Rudzki i „wykrzyczał, że dzielę zespół i prosi, żebym więcej nie prowokowała”. Piotr Rudzkim jest byłym kierownikiem literackim Teatru Polskiego we Wrocławiu.

Dalszy ciąg zdarzeń specjalistka ds. impresariatu TP opisuje w taki sposób: „Jesteśmy w teatrze na montażu. Ekipa techniczna wczoraj została wyzwana od matołów, więc postanowili zrobić spotkanie ze Skibą, by ich przeprosił. Aktualnie na scenie urządzają samosąd na mój temat. Pan Skiba nazywa mnie prowodyrką, cyniczką itp.”.

źródło: Telewizja Republika

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. A po co ona tam pojechala haha normalnie jak w korei polnocnej… swoja droga, trzeba byc niezla swinia, zeby zgodzic sie na taka role…

Skomentuj Mat Anuluj odpowiedź