Wdowa po Kiszczaku wspomina zmarłą przyjaciółkę: Basia Jaruzelska całe swoje życie oddała generałowi

Czy się kochali? Nie potrafię na to odpowiedzieć. Miłość ma wiele barw

—tak po pogrzebie Wojciecha Jaruzelskiego o relacjach rodzinnych mówiła Monika Jaruzelska.

To ona poinformowała też o śmierci swojej mamy.

Kochani, W poniedziałek rano odeszła moja Mama…

Wiadomość o śmierci Barbary Jaruzelskiej bardzo poruszyła Marię Kiszczak. Wdowa po generale Kiszczaku w rozmowie z serwisem fakt.pl przyznała, że  ta informacja była dla niej szokiem.

Jestem w szoku! Nie mogę i nie chcę w to uwierzyć, że Basia nie żyje!

Przyznała też, że chociaż nie we wszystkim zgadzała się z Jaruzelską i wiele je różniło to, jednak dobrze się znały od wielu lat.

To była bardzo pewna siebie kobieta, lubiła rozmowy

—opowiadała Maria Kiszczak.

Basia całe swoje życie oddała generałowi. Bardzo się kochali

—wspominała wzruszona w rozmowie z „Super Expressem”.

Choć Basia często powtarzała, że „mąż to mąż, a ja to ja”, to bardzo kochała Wojtka. Wspierała go do ostatnich chwil, choć sama miała przecież trudności ze zdrowiem. Ona mu całe życie oddała

—podkreślała Kiszczakowa.

Przypomnijmy, że ostatnie lata życia Jaruzelskich naznaczone były skandalem. Na początku 2014 roku relacje między małżonkami bardzo się pogorszyły. Barbara Jaruzelska zarzucała mężowi zdradę i żaliła się na niego w tabloidach. A generał skrywał się przed żoną w szpitalu i w sanatorium.

źródło: wpolityce.pl / /se.pl/”fakt.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ