Kocięta rzucane na pożarcie wężom?

domena publiczna

O straszliwym losie małych kotków informuje Radio Wrocław.

Na przełomie maja i czerwca rodzi się bardzo wiele kotów. Na portalach społecznościowych właściciele ogłaszają, że mają do oddania kocięta. Organizacje zajmujące się zwierzętami wzywają, aby dokładnie sprawdzić, kto chce przyjąć kota. Okazuje się bowiem, że niejednokrotnie młode są rzucane na pożarcie drapieżnikom, np. wężom. Czyniła tak 18-latka, którą przed kilku została skazana za niehumanitarne uśmiercanie zwierząt, a przechwałki na ten temat można znaleźć w internecie.

– Nasza fundacja i inne organizacje wielokrotnie zetknęły się już sytuacjami, że takie kocięta mogą służyć jako pokarm dla drapieżnych zwierząt. Często są to malutkie, ślepe mioty (…). Kilka lat temu miałam do czynienia z taką historią, że mieszkaniec Ołbina miał węża i płacił okolicznym dzieciom po pięć złotych, za przynoszenie mu kociąt. Niestety nigdy nie udało się ustalić adresu tej osoby – mówi dla Radia Wrocław Edyta Gal (fundacja Koci Zakątek).

Aby zminimalizować tego typu zachowania, polecana jest sterylizacja kotów. Z pomocą organizacji działających na rzecz zwierząt można też sprawdzać, jakie warunki będzie miał oddawany kotek. A gdy mamy podejrzenia, o sprawie możemy zawiadomić policję.

Źródło: Radio Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ