Monika Olejnik w “Wyborczej” robi przytyki Agacie Kornhauser-Dudzie…. bo nie jest Marią Kaczyńską: “nie była niema”

gazeta wyborcza 1_5.jpg

Znowu rusza nagonka na Pierwszą Damę? Monika Olejnik poświęciła żonie prezydenta Andrzeja Dudy swój cotygodniowy felieton w Gazecie Wyborczej. Krytykuje Agatę Kornhauser-Dudę za to, że jest inna niż Maria Kaczyńska. Zapomniała już jak wyśmiewano się z żony prezydenta Lecha Kaczyńskiego?

Rolą pierwszej damy nie jest robienie polityki, bo to rola męża. Pierwsza dama jest osobą, którą powinna się starać świadczyć dobro. I moja żona to robi. Przyjęła sobie dwa obszary: sprawy społeczne, w tym przede wszystkim charytatywne, i kwestie edukacyjne

—mówił niedawno o roli swojej żony prezydent Duda.

Monika Olejnik ma jednak inne zdanie i inne wymagania w stosunku do Pierwszej Damy.

Dziesięć lat temu trwała walka o Dolinę Rospudy. Do akcji ekologów włączyła się prezydentowa Maria Kaczyńska. (…) Mówiła też o ekologach, że to osoby chroniące przyrodę. Dziś z Pałacu Prezydenckiego nie słychać głosu w obronie Puszczy Białowieskiej

—krytykuje Olejnik.

Dziennikarka nie byłaby sobą gdyby nie zaatakowała też Kościoła, ojca Tadeusza Rydzyka i rządu PiS.

Przecież ten rząd jest związany z Kościołem, a przede wszystkim z o. Rydzykiem, co widzieliśmy na uroczystościach w Toruniu. Rząd bujał się, śpiewając pieśni religijne, niczym publiczność w Opolu

—ironizuje Olejnik.

Dziennikarka staje też w obronie powszechnej dostępności pigułki „dzień po”.

Kobiety protestują w sprawie pigułki „dzień po”, zwracają się z apelem do pani prezydentowej, a ta milczy. A w czasie kampanii wyborczej Agata Duda mówiła: „Panie prezesie, ja się pana nie boję”. Maria Kaczyńska na początku prezydentury Lecha, kiedy dostawała po głowie za swojego męża, potrafiła się bronić. Kiedy kpiono z niej, że dostarczyła mu kanapki do samolotu, przesłała kpiącemu Szymonowi Majewskiemu do programu kanapki z karteczką: „Proszę nie nakruszyć”

—zaznacza i na koniec dodaje:

Była wspaniałą osobą, nie była niema, potrafiła walczyć o prawa kobiet i ekologów. Ale to były zupełnie inne czasy, zupełnie inna prezydentura. I nie trzeba było mówić: „Ja się pana nie boję”

Czy Monika Olejnik tak dzielnie stawała w obronie Marii Kaczyńskiej za jej życia? Teraz z łatwością korzysta z jej dorobku, by krytykować żonę Andrzeja Dudy, która ma prawo podążać swoją drogą… Żona Prezydenta RP nie jest politykiem, jest przede wszystkim Pierwszą Damą.

wpolityce.pl / ”Gazeta Wyborcza”

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ