Polskie dzieci z Mohylewa w gminie Długołęka

fot. flickr.com

Letnie wakacje na Białorusi rozpoczynają się znacznie wcześniej niż w Polsce – już 1 czerwca. Tylko pozazdrościć! To pozwoliło Zespołowi Szkół im. Kazimierza Górskiego w Łozinie na zorganizowanie dwutygodniowego pobytu wypoczynkowo-edukacyjnego dla polskich dzieci, uczęszczających do Szkoły Średniej nr 2 w Mohylewie, w której język polski wykłada się jako ojczysty.

Młodzież, która nie uczy się języka polskiego w szkole, ale pragnie poznać ojczystą mowę, tradycje i obyczaje, ma możliwość uczęszczać na kursy zorganizowane w Mohylewskim Miejskim Oddziale Związku Polaków na Białorusi. Dzięki zaangażowaniu wieloletniego działacza ZP Jerzego Garbuzowa, właśnie 25 takich dzieci, mających polskie korzenie, wraz z dwoma opiekunami przyjechało do szkoły w Łozinie.

Mohylew to duże miasto na wschodzie Białorusi, 60 km od granicy z Rosją i 200 km od Katynia i Smoleńska, i prawie 1300 km od Wrocławia. Do I rozbioru Polski (1772) Mohylew należał do Rzeczypospolitej. W okresie rozbiorowym Mohylew pozostawał znaczącym centrum administracyjnym, a przede wszystkim religijnym. Tutaj znajdowała się siedziba metropolii Kościoła katolickiego – największej na świecie, obejmującej swoim zasięgiem cały obszar Rosji, od granic Królestwa Polskiego aż po Władywostok.

Jeszcze w 1926 roku w okręgu mohylewskim działała polska siedmioklasowa szkoła licząca 260 uczniów oraz trzynaście szkół czteroklasowych, a dodatkowo w pięciu innych szkołach białoruskich uczono języka polskiego, który był przedmiotem dodatkowym. Naukę języka polskiego pobierało w tym czasie około tysiąc dzieci. Obecnie języka polskiego, jako ojczystego, mogą się uczyć dzieci w jednej ze szkół średnich w Mohylewie. Z takiej możliwości korzysta teraz ok. czterdzieścioro dzieci.

W Mohylewie wciąż można znaleźć polskie ślady, to Kościół katolicki p.w. św. Stanisława, to stowarzyszenie Polaków, a przede wszystkim ogromna liczba polskich nagrobków na tamtejszym cmentarzu, upamiętniających nazwiska dawnych znaczących obywateli, głownie szlachty i inteligencji. Do tej pory mieszka tam wielu Polaków, którzy przeważnie nie potrafią już mówić po polsku, a dokumenty potwierdzające ich narodową tożsamość zostały zagubione lub zniszczone w czasie II wojny światowej.

Do Polski przyjechały dzieci i młodzież w wieku od 9 do 17 lat. Znaleźli gościnę w rodzinach uczniów szkoły w Łozinie. Celem ich pobytu jest poznanie Polski i języka ojczystego, umożliwi im to dwutygodniowy udział w zajęciach lekcyjnych oraz kontakt z rówieśnikami i ich rodzinami.

Większość dzieci jest w Polsce po raz pierwszy, a dla znacznej ich części to pierwsze w życiu zorganizowane wakacje. Organizatorzy zadbali o to, żeby pokazać kilka znaczących miejsc w Polsce. W planie znalazł się Kraków z jego zabytkami i Wawelem na czele, religijna stolica Polski z cudownym obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej, sanktuarium Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy oraz Wrocław i wszystkie atrakcje tego miasta. Pomyślano też o typowej rozrywce dla dzieci, co zapewni im wycieczka do słynnej już Energylandii w Zatorze.

Na powitanie nasi mali Goście uczestniczyli w Gminnym Dniu Rodziny w Szczodrem i Pikniku Charytatywnym w Zespole Szkół Łozinie. Zajęcia szkolne będą przeplatane wspólną z rówieśnikami z Polski zabawą i wycieczkami. Do pełnego poznania życia w Polsce przyczynią się też akcenty religijne. Dla wielu dzieci polska obyczajowość religijna to absolutne novum.

autor: Ilona Skowera

źródło: gazeta Obywatelska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ