Nawet eksperci „Wyborczej” przyznają rację ws. Frasyniuka: „Policja miała prawo użyć siły”

fot: youtube

Coś chyba poszło nie tak… „Gazeta Wyborcza” wysmarowała kolejny artykuł krytykujący miesięcznice smoleńskie i rzekome bardzo złe zachowanie policjantów na Krakowskim Przedmieściu. Nikt chyba nie spodziewał się jednak tego, że nawet ekspert „Wyborczej” przyzna funkcjonariuszom rację…

Swoje zachowanie w czasie miesięcznicy smoleńskiej tłumaczył na łamach „Wyborczej” między innymi Paweł Kasprzak z tzw. Obywateli RP.

Świadomie demonstrowaliśmy bez zezwolenia. Złamaliśmy wprowadzone przez PiS przepisy o zgromadzeniach publicznych, by pokazać ich ułomność

— tłumaczył Kasprzak.

Z kolei Ewa Siedlecka, która również „siedziała” na Krakowskim Przedmieściu narzekała na to, że do spisywania policja nie dopuściła adwokatów wolontariuszy z okręgowej rady adwokackiej.

Na ten argument „Gazeta Wyborcza” odpowiedziała sobie sama słowami swojego eksperta.

Jeżeli blokujący nie reagowali na wezwania policji, miała prawo użyć siły

— wyjaśnił mecenas Roman Nowosielski, były sędzia Trybunału Stanu.

Skoro demonstranci złamali prawo, musieli zostać wylegitymowani. A że nie było to zatrzymanie, policja nie miała obowiązku dopuszczać do tej grupy prawników. Jeżeli funkcjonariusze chcieli zachować kontrolę nad zgromadzeniem, trudno sobie wyobrazić inny sposób postępowania

— dodał mec. Roman Nowosielski.

wpolityce.pl / gazeta wyborcza

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ