Teraz już wiemy, czemu usiadł na Krakowskim Przedmieściu. Frasyniuk: “Abyście żyli w życzliwym, uśmiechniętym kraju”

Nie mam pretensji do policji, która stanęła tam łamiąc prawo, bo to my obywatele mamy prawo do demonstracji

—podkreślił na antenie TVN24 Władysław Frasyniuk, odnosząc się do wydarzeń na Krakowskim Przedmieściu, na którym wraz z Obywatelami RP próbował zatrzymać marsz z okazji kolejnej miesięcznicy smoleńskiej.

Pytany, czy obawia się, że zostanie postawiony mu zarzut m.in. za naruszenie godności policjanta.

Nie sądzę, żeby mi taki zarzut postawiono, bo taki zarzut ma polityczny ciężar gatunkowy. Jestem głęboko przekonany, że Jarosławowi Kaczyńskiemu wierzy garstka ludzi, a ws. Frasyniuka wierzy mu już tylko część PiS-u

—przyznał.

Rozważam zaskarżenie działań policji, która bezprawnie nas przeniosła

—dodał.

Frasyniuk przyznał, że nie odmawia PiS prawa do organizacji miesięcznic smoleńskich.

Demokracja i wolność polega na tym, że każdy ma prawo do organizowania demonstracji i głoszenia poglądów, pod warunkiem, że te poglądy nie są komunistyczne, rasistowskie nie zagrażają bezpieczeństwu, w tym sensie nie odmawiam prawa, aby PiS organizował miesięcznice smoleńskie

—podkreślił.

Były opozycjonista odniósł się do słów Antoniego Macierewicza, który przyznał, że Frasyniuk na Krakowskim Przedmieściu zachował się jak „sowieci wobec Kościoła”.

Nie pamiętam sytuacji, kiedy Antoni Macierewicza stanął naprzeciwko sowietów. Jego tchórzostwo jest powszechnie znane. Nie jest żadnym autorytetem. Macierewicz i Kaczyński, to są ludzie, którzy wysługują się bezinteresownie Putinowi

—przekonywał.

Pytany na koniec jakie postulaty wystosowałby do Jarosława Kaczyńskiego przyznał:

Nie warto przemawiać do Jarosława Kaczyńskiego, to stare drzewo, którego nie da się przesadzić. (…) Wszyscy tam usiedliśmy, abyście żyli w życzliwym, uśmiechniętym kraju

—podkreślił, zwracając się w ostatnim zdaniu do młodzieży.

Rzeczywiście, uśmiechamy się, kiedy widźmy, co Obywatele RP robią co miesiąc na Krakowskim Przedmieściu, ale z politowaniem…

wpolityce.pl /TVN24

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Wygląda na to, że nie każdy może być obywatelem! Ale to było już za komunistów – też tylko wybrani mogli zasiadać w KC i o wszystkim decydować

Skomentuj Fedc Anuluj odpowiedź