Atak “Europejczyka” Tuska na premier polskiego rządu w kontekście Auschwitz to podłość poza sortem

Skąd Donald Tusk wie jakie słowa powinny padać z ust polskiego premiera? Przecież nigdy nim nie był.

Przemówienie premier Beaty Szydło w Auschwitz, 14 czerwca w Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych to jedno z najważniejszych wystąpień polskiego polityka w historii. Przemawiać na terenie tego obozu koncentracyjnego nie jest łatwo. W obliczu zagłady tylu istnień każde słowo się liczy. I premier Beata Szydło podołała temu w sposób perfekcyjny.

Kogo i z jakiego powodu, może bulwersować stwierdzenie:

Auschwitz to w dzisiejszych, niespokojnych czasach, wielka lekcja tego, że trzeba czynić wszystko, aby uchronić bezpieczeństwo i życie swoich obywateli.

Przecież to jedna z mądrzejszych kwestii, jakie ostatnio wypowiedziano i to w miejscu skłaniającym jak żadne inne do zadumy nad losami świata.

I w takim momencie Donald Tusk z pozycji Przewodniczącego Rady Europejskiej, bezpardonowo stwierdza, że takie słowa nie powinny paść z ust polskiej premier. Co tak poruszyło pupilka Angeli Merkel? To że ktoś wreszcie powiedział prawdę, że to Niemcy mordowali Polaków i Żydów? Że wyłamał się z bezwstydnej narracji, szeroko kolportowanej na świecie, jakoby to Polacy byli sprawcami holocaustu? Czy może ubodło do żywego tego światłego Europejczyka, że można się tak ostentacyjnie troszczyć o interes Polaków?

Polskojęzyczne media jakby tylko czekały na sygnał do ataku. Oto tytuły:

Dziwne przemówienie Beaty Szydło w Auschwitz. Premier wywołała burzę w sieci (Wirtualna Polska)

Skandal w Auschwitz. Beata Szydło wykorzystuje pamięć o Holokauście by straszyć uchodźcami? (Newsweek)

Kontrowersje wokół wystąpienia premier w Auschwitz (www.tvn24.pl)

Słowa premier Szydło w Auschwitz wywołały burzę w mediach! „To jedna WIELKAGAFA”, „Rekord głupoty i cynizmu” (Pudelek)

Burza po słowach Szydło o Auschwitz! O co chodziło premier? (Fakt)

Dziwna wypowiedź Szydło o Auschwitz. „Trzeba robić wszystko, by uchronić życie swoich obywateli” (gazeta.pl)

Fala krytyki po przemówieniu Beaty Szydło o Auschwitz (Dziennik Wschodni)

Szydło powiedziała o Auschwitz coś tak przekraczającego granice, że nawet PiS po chwili usunął ten wpis z Twittera (natemat)

Wstyd na cały świat. Za granicą Szydło też wywołała szok: „Wykorzystała Auschwitz, by Polacy bali się imigrantów” (natemat)

Czy ta jedność przekazu może przypadkowa?

Czy zupełnie nieprawdopodobny jest scenariusz, że cała ta nagonka na polską premier ma źródło w Berlinie?

Ostatecznie Donald Tusk ma poważne zobowiązania wobec swoich mocodawców. Jeden telefon i rusza z pełnym zaangażowaniem. Trudno uwierzyć, że zupełnie nie orientuje się w realiach i nie wie jak drażliwym tematem dla Polaków jest Auschwitz. I mimo to nie ma oporów, żeby poniżać nas w oczach opinii światowej.

Holocaust, który miał miejsce na polskiej ziemi, określenie „polskie obozy zagłady”, wyrządzają nam niepowetowaną krzywdę. Ktoś tego pilnuje, żeby to na nas, a nie na w rzeczywistości jedynych winowajców Niemców, spadało odium ludobójstwa przeczącemu człowieczeństwu. Niemcy robią wszystko by odsunąć od siebie miano oprawców. W żaden sposób nie da się usprawiedliwić zorganizowania fabryki śmierci, gdzie z metodycznym okrucieństwem mordowano niewinnych ludzi w specjalnie zaprojektowanych i wzniesionych zespołach komór gazowych z krematoriami. Wyszukują więc, jakiś mitycznych nazistów, faszystów, hitlerowców. A najlepszą drogą wybielenia swojej historii okazało się przypisanie tej zbrodni Polakom. Co dziwne i przykre, często ta akcja propagandowa jest wspierana przez niektóre środowiska żydowskie, oskarżające nas współudział w tragedii ich narodu.

Ta antypolska machina ma ułatwione działanie. Każdy, kto spojrzy na mapę i zobaczy gdzie leży Auschwitz – Birkenau, ma konkretne skojarzenia. Polska. Skąd mogą wiedzieć, że były to tereny wcielone w październiku 1939 roku dekretem Hitlera do III Rzeszy?

Dopiero obecny rząd wspiera działania Reduty Dobrego Imienia wychwytujące w światowych mediach i żądające zaprzestania używania określeń „polskie obozy zagłady” czy „polskie obozy śmierci”. Ostatnio zainicjowano i realizowano w Europie świetną akcję „German Death Camps” odkłamującą szkalujący nas przekaz.

Donald Tusk nie waha się i wbija wirtualny nóż w plecy polskiej premier. Wbija ten nóż nam wszystkim. Który to już raz działa na szkodę Polski?

Nasuwa się refleksja, że Jacek Saryusz–Wolski nazywając Donalda Tuska szmatą był po prostu zbyt uprzejmy.

autor: Ryszard Makowski

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ