Wildstein: “Tusk zachowuje się jak człowiek opętany nienawiścią do swoich przeciwników politycznych w Polsce”

Pani premier powiedziała oczywistość, bo państwo istnieje po to, żeby chronić swoich obywateli, a premier ma wypełniać zadania, jakie państwo na niego nałożyło. Powiedziała to, co jest oczywiste. Zwłaszcza tam

podkreślił na antenie TVP Info Bronisław Wildstein.

Podkreślił, że Donald Tusk usiłując przeinaczyć wypowiedź obecnego premiera dopuszcza się rzeczy niegodnych.

Spór polityczny jest czymś normalnym w demokracji, ale istnieją pewne granice. Jedną z nich jest dobre imię kraju. Tusk nie pierwszy raz występuje przeciwko temu interesowi państwa. To jest szczególe miejsce – Auschwitz. To powinna być rzecz, która każe nabierać dystansu do sporów. Okazuje się, że dla Tuska to nic takiego, to tylko pretekst do tego, żeby sprzedać na Zachód fałszywą relację, interpretację zdarzeń. Towarzyszy mu Grzegorz Schetyna, pisząc o haniebnych wypowiedziach

— powiedział Wildstein.

Dodał, że Tusk, jako polityk unijny na takim stanowisku, powinien być swego rodzaju arbitrem, ale tak nie jest.

Donald Tusk jest przewodniczącym RE, urzędnikiem, który powinien być arbitrem, powinien się dystansować od sporów, ale Tusk zachowuje się jak człowiek opętany nienawiścią do swoich przeciwników politycznych w Polsce. Lekceważy również stanowisko, które zajmuje

— stwierdził publicysta i dodał:

Okazuje się, że chór propagandzistów, którzy nienawidzą rządu, zrobi wszystko, żeby go oczernić kosztem kraju, kłamią i deformują tę wypowiedź. Tutaj nic więcej nie trzeba dodawać.

Zapytany do czego prowadzi ta wojna Wildstein podkreślił, że do zakwestionowania jakiejkolwiek wspólnoty.

Z jednej strony mamy ludzi, którzy przekręcają i deformują każdą wypowiedź, żeby sprzedać ją na Zachód i oczerniać Polskę oraz demokratycznie wybrany rząd. (…) W demokracji zdrowa opozycja jest potrzebna, ale totalna opozycja dąży do zniszczenia przeciwnika. Nie odwołuje się do merytoryki

— podkreślił Wildstein.

Zwrócił uwagę, że Tusk pełni ważną funkcję, więc powinien być wycofany ze sporów.

On jednak w nich uczestniczy. Jest jakimś liderem tych sporów. Powinno się to stać co najmniej powodem do tego, czy nie należy rozważyć, czy Donald Tusk nadaje się na stanowisko które zajmuje

— zaznaczył Bronisław Wildstein.

wpolitce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ