Brudziński: “Tusk jest berlińskim popychlem, realizuje dzisiaj interesy Berlina, a nie całej UE”

Wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński podkreślił na antenie Radia Maryja, że Polska nie zamierza ulec naciskom Komisji Europejskiej ws. relokacji uchodźców.

Polski rząd konsekwentnie odpowiada, że żadnym szantażom w tej sprawie nie ulegnie

—powiedział Brudziński.

Wicemarszałek zaznaczył, że procedura o naruszenie praw nie jest w UE czymś nadzwyczajnym. Przypomniał, że Komisja Europejska ws. odnośnie np. jednolitego rynku prowadziła 732 sprawy przeciwko państwom członkowskim. I tych spraw najwięcej toczyło się przeciwko Niemcom, Włochom, Hiszpanii, czy Francji.

Także to, co dzisiaj słyszymy pod adresem polskiego rządu jest w dużej mierze demagogią. (…) Mamy zamiar kierowania się traktatami, a nie widzimisię jednego czy drugiego urzędnika. To, że komisarz Juncker we współpracy ze swoim kolegą Donaldem Tuskiem próbują dzisiaj polski rząd straszyć, to są strachy na lachy

—stwierdził polityk.

Brudziński podkreślił, że Polska będzie odwoływała się do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, broniąc swoich racji w oparciu o obowiązujące w UE traktaty.

Mogę tu wszystkich zapewnić, że nic strasznego Polsce nie grozi. Nie zostaniemy ukarani, bo racja jest po naszej stronie. Nie ma zgody i nigdy nie było na to, byśmy kosztem bezpieczeństwa Polski i Polaków otwierali szeroko swoje granice przed niekontrolowanym napływem ludzi, którzy do Polski wcale przyjechać nie chcą

—zaznaczył wicemarszałek.

Brudziński dodał, że rząd PiS wsłuchuje się w nauczanie polskiego Kościoła i głosy Stolicy Apostolskiej, jeżeli chodzi o pomoc rzeczywiście potrzebującym. I tutaj ta pomoc z Polski bardzo szerokim strumieniem trafia tam, gdzie trafić powinna.

Rząd pani premier Beaty Szydło wespół z organizacjami, Caritas Polska z Kociołem w potrzebie rzeczywiście pomaga wielu poszkodowanym osobom tam na miejscu. Nie będziemy ulegać naciskom Junckera, Tuska i innych polityków, którzy najpierw nawarzyli tego piwa otwierając szeroko granice UE, a dzisiaj straszą nas sankcjami, karami finansowymi i wykorzystują nawet do tego w sposób barbarzyński uroczystości w  Auschwitz

—powiedział polityk.

Brudziński zauważył, że to, co zrobił Tusk na Twitterze po słowach pani premier Beaty Szydło jest „poczwórnie nieprzyzwoite i niedopuszczalne”. Podkreślił, że jako szef RE nie ma najmniejszego prawa mieszać się w wewnętrzne sprawy polskie.

Po raz kolejny poczułem się dumny, że Polska poprzez postawę pani premier Beaty Szydło jako jedyna zawetowała wybór tegoż człowieka na stanowiska szefa Rady Europejskiej. Tusk jest berlińskim popychlem, realizuje dzisiaj interesy Berlina,a nie całej UE

—skwitował wicemarszałek.

wolityce.pl /Radio Maryja

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ