“Prezes sam sobie oddaje cześć”. Nikczemne uwagi Michała Kamińskiego o miesięcznicach smoleńskich i Jarosławie Kaczyńskim

kaminski michał nowy.jpg

Kamińskiemu puszczają nerwy? Słuchając jego coraz bardziej pogmatwanych i nikczemnych wywodów można dojść do wniosku, że albo stracił kontakt z rzeczywistością, albo podążą śladami Stefana Niesiołowskiego.

Miłość do Platformy jeszcze w Kamińskim nie wygasła, bo w atakach na Jarosława Kaczyńskiego prześciga nawet najbardziej zagorzałych działaczy PO. Polityk w rozmowie z Polsat News odniósł się do obchodów 86. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. Nie mówił zbyt wiele o obywatelach RP, wolał komentować samo wydarzenie i zachowanie Jarosława Kaczyńskiego.

Jeżeli to jest uroczystość religijna, to oznaczałoby, że Jarosław Kaczyński jest symbolem religijnym

—mówił w programie „Graffiti” w Polsat News Michał Kamiński z Unii Europejskich Demokratów.

Widziałem ostatnio prezesa, który skandował swoje imię na miesięcznicy smoleńskiej. Zaraz ludzie podli, być może na usługach obcego wywiadu, będą się śmiać z tego

—pokpiwał Kamiński i dodał:

przecież każdy tak lubi zorganizować sobie miesięcznicę i skandować swoje imię.

Dopytywany czy miesięcznice są uroczystościami religijnymi odpowiedział:

Biorąc pod uwagę, że prezes skandował swoje imię podczas tej uroczystości, którą sam traktuje jako religijną, to mamy do czynienia z niezwykle rzadkim w dziejach przypadkiem, gdy obiekt bóstwa jest fizycznie obecny na uroczystości religijnej i nawet sam sobie oddaje cześć, czyli pan prezes samemu sobie

Stwierdził też, że Jarosław Kaczyński organizuje miesięcznice „po to, żeby pluć na innych”.

Kamiński bardzo dobrze przyswoił sobie język przemysłu pogardy… Wypowiedzi posła pasowałyby do cyklu „Świat według Miśka”, do poważnej polityki nie przystają.

wpolittyce.pl/polsatnews.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ