Kuriozum! Schmidt poucza min. Glińskiego i stwierdza: “Zabiera pieniądze i rzuca hasło walki o wartości. Stanie się pośmiewiskiem historii”

fot: youtube

Joanna Schmidt rozpaczliwie szuka swojego miejsca w polityce, to przy boku Petru jej nie wystarcza. Próbuje wypowiadać się na każdy temat: reformy edukacji, Konstytucji i jak się okazuje także sztuki. „Ze sztuką nie wygra się poprzez prymitywną cenzurę” – stwierdza.

Posłanka Nowoczesnej na temat sztuki i działań ministra kultury Piotra Glińskiego wypowiada się na swoim blogu na portalu Tomasza Lisa. Nie dociera do niej, że nie ma żadnego powodu, by z publicznych pieniędzy finansować pornografie na scenie lub sztuki w których obraża się ważne dla Polaków wartości. To w końcu takie nienowoczesne…

Minister Gliński rozpoczął wojnę z artystami. Mam nadzieję, że ją przegra i stanie się – jak wielu cenzorów przed nim – pośmiewiskiem historii

—pisze Szmidt.

Posłanka od Petru broni bluźnierczej „Klątwy”.

Gliński wziął na celownik chorwackiego reżysera Olivera Frljicia. Za „Klątwę” wystawioną w warszawskim Teatrze Powszechnym chce się zemścić, odbierając 300 tys. zł dotacji poznańskiemu Festiwalowi Malta, na którym Chorwat jest jednym z kuratorów.

Czyżby posłanka nie odróżniała prowadzenia polityki od jak twierdzi zemsty min. Glińskiego. „Klątwą” wzbudziła społeczny protest i nie ma obowiązku, by ministerstwo dawało pieniądze na kolejne takie pseudo-dzieła.

Schmidt jednak cały czas atakuje i sięga po coraz bardziej kuriozalne argumenty.

Minister Gliński twierdzi oczywiście, że interweniuje „w imię wartości ważnych dla wspólnoty”, „w obronie uczuć patriotycznych i religijnych, tradycji i szacunku dla wartości ważnych dla milionów ludzi”. Jest tak śmieszny w swoim zadęciu jak malezyjscy cenzorzy zakazujący „50 twarzy Greya” i libańscy hierarchowie kościelni, którzy wymusili zakaz publikacji „Kodu da Vinci”. Niestety jest też niebezpieczny. On zabiera pieniądze i rzuca hasło walki o wartości. A hasło podchwytuje Młodzież Wszechpolska i wrzuca race do teatru. Na kim chce się wzorować minister Gliński i rząd PiS-u? Na ajatollahu Chomeinim, który ogłosił fatwę na Salmana Rushdiego, skazującą pisarza na śmierć za „Szatańskie wersety”?

—stwierdza i radzi ministrowi żeby nie bał się sztuki.

Czyżby posłanka Schmidt nie odróżniała sztuki od wulgarnej prowokacji?

wpolityce.pl/joannaschmidt.natemat.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ