Popkiewicz: “Przystanek Niepodległość” to wydarzenie patriotyczno-kulturalne. Ale to przede wszystkim ludzie. To my.

“Przystanek Niepodległość” to wydarzenie patriotyczno-kulturalne. Ale to przede wszystkim ludzie. To my.

Jesteśmy posmoleńskimi dziećmi. Od tamtego strasznego kwietniowego poranka, kiedy świat obiegła informacja o katastrofie samolotu, o śmierci Polskiego Prezydenta i Elity Polskiego Narodu, kiedy po raz drugi, tam, nad tą Katyńską Ziemią, gdzie ciągle jeszcze z drzew kapie krwawa rosa, pękło niebo i pękło polskie serce – nie jesteśmy już ci sami…ani tacy sami…

Jesteśmy dziećmi i wnukami Powstańców, Żołnierzy Wyklętych, bohaterów Solidarności. Ich geny są w nas.

Jesteśmy uczniami świętego Jana Pawła II, błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki. W sercach mamy wyryte “Bóg, Honor, Ojczyzna”.
Upominamy się o Prawdę. Kochamy polską historię, tradycję, kulturę.
Kto chce, niech do nas dołączy. Chodźcie z nami! Tu jest Polska!  – 

 Tak pisała o Przystanku na Ziemi Kłodzkiej Krystyna Śliwińska,nauczycielka języka polskiego Liceum w Dusznikach Zdroju. To osoba będąca wzorcem współczesnego patriotyzmu, która zaraziła ideą stałego spotkania odtwarzającą się po raz kolejny i w niepojęty sposób rzeczywistą elitę narodu. Ta elita Ducha, nie materii, stała się po raz kolejny rzeczywistością na długo jeszcze przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi roku 2015.To między innymi ,,Solidarni 2010” współorganizatorzy trzeciego już ,,Przystanku Niepodległość”, który w tym roku zagości w Dusznikach Zdroju i w Szczytnej, ale narodził się w Lewinie

Kłodzkim. Och ! Zdziwiłby się Józef Piłsudski gdyby mu przyszło wysiadać

z czerwonego tramwaju nie w Wilnie, ale tu na Ziemi Dolnośląskiej, która

po najokrutniejszej z wojen zastąpiła nam Kresową Ojczyznę i taką się  przecież stała. 23 czerwca z wielobarwnego, choć nie tęczowego tramwaju wysiadamy w Dusznikach, aby przez trzy dni cieszyć się Ojczyzną, myśleć

o niej z troską i nadzieją. Słuchać prawdziwych autorytetów i wrażliwych na Polskę artystów. Od rana do świtu, gdy kończą się nocne Polaków rozmowy. Zapraszamy do Dusznik. Na pewno się odnajdziemy.

autor: Wojciech Popkiewicz

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ