Żakowski załamuje ręce nad sondażami, bo… zyskuje PiS. „Czy Polakom wolność i demokracja są potrzebne do życia?”

zakowski.jpg

W kolejnym sondażu PiS rośnie, a opozycja się zwija. W kolejnym sondażu zaufaniem cieszą się dygnitarze z PiS, a liderzy opozycji są daleko za nimi

– przypomina na łamach „Gazety Wyborczej” Jacek Żakowski.

Publicysta żali się, że polityka socjalna prowadzona przez PiS jest bliższa sercom Polaków niż rzekome niszczenie demokracji, państwa, UE, sojuszy i miejsca naszego kraju w Europie przez rządzących. I Bóg – a właściwie Żakowski – raczy wiedzieć, czego jeszcze…

Wyborcy widzą, co wyprawia PiS. Większości nie podoba się wyprowadzanie z Unii ani łamanie konstytucji, ani misiewiczowanie, ani dojenie Polski, ani niszczenie Puszczy Białowieskiej , mediów, oświaty i sądów, wywłaszczanie chłopów ustawą o ziemi, zastępowanie armii do obrony kraju obroną terytorialną do obrony władzy przed obywatelami, etc. A PiS-owi rośnie…

– grzmi Żakowski. Po czym wyciąga równie zaskakujący wniosek:

Wyborcy robią bilans. Najwyraźniej dla wielu jest on pozytywny. I materialnie, i emocjonalnie. Może też dlatego, że wolność rozumianą jako uświadomiona (ale niezrozumiała) konieczność PiS zastępuje obietnicą wolności jako prawa do swobodnego wyboru i życia po swojemu bez negatywnych skutków? (…) Polska nie jest pierwszym krajem, w którym demokracja pada przy masowym poparciu i biernej akceptacji większości dla zamachu stanu. A co, jeżeli demokracja Polaków do siebie nie przekonała? Może spróbowali i się zniechęcili? Może okazała się zanadto skomplikowana , wymagająca, zawodna, niedoskonała i niezrozumiała? Tak było 90 lat temu.

Zdaniem felietonisty „Gazety Wyborczej” może się okazać, że większość „ma w nosie” niezawisłe sądy, wolne media, edukację i inne wartości cenione w państwie demokratycznym.

Co, jeśli większość uważa, że są ważniejsze sprawy?

– pyta z dramaturgią Żakowski.

Po tym pytaniu publicysta przystępuje do rozliczania Kowalskich i Nowaków.

Ile p. pani/pan jest gotowa/-wy osobiście poświęcać (nie poświęcić), by polska demokracja trwała? Konkretnie proszę: imię, nazwisko, kwota miesięcznie, godziny w tygodniu, akceptowalne osobiste ryzyka. Napiszcie i spalcie. Niedelikatne pytanie, z którym trzeba się zmierzyć po serii sondaży, brzmi: Czy Polakom wolność i demokracja są potrzebne do życia?

– grzmi z prokuratorską swadą Jacek Żakowski.

Tylko po co zadaje pytania, skoro od razu sam znajduje odpowiedź?

Części tak. Ale może za małej i za mało, by mogła się zakorzenić? I może nie taka? W Rosji nie przetrwała, w Iranie nie przetrwała. Skąd pewność, że może przetrwać w Polsce?

– pyta publicysta „Wyborczej”.

I pomyśleć, że tyle hałasu o to, że oferta PiS okazała się bardziej atrakcyjna dla Polaków od pustych haseł serwowanych przez lewicowo-liberalny salon na przestrzeni ostatnich 28 lat…

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Jak brakuje Panu redaktorowi wolności to Francja pod Calleis tam wolność zaoferuje tak na 48 h ………. tyle wystarczy aby docenić Polskę i brak wolności ………

  2. Żakowski to ubek, lewak I wszystko co najgorsze. Powinno się do pozbawić obywatelstwa polskiego i wywalić do Moskwy bez prawa powrotu do Polski. Ten zdrajca sieje zamęt i wspiera obce kraje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ