Kompletna plajta Mateusza K.

Kijowski.jpg

Mateusz K. nie wie kiedy zejść ze sceny… i nadal próbuje bronić Polski i być społecznikiem. Stał się jednak osobą kompletnie niewiarygodną i skompromitowaną. Były lider KOD twierdzi, że prokuratura w Świdnicy postawiła mu „zarzuty nieprawdziwe, oparte na kłamstwach” i nadal jeździ po Polsce.

Komitet Obrony Demokracji z Kijowskim na czele postanowił w czasie weekendu poznać opinie polityczne mieszkańców Częstochowy. Kijowski chciał porozmawiać z mieszkańcami miasta o Polsce, ci jednak ni9e byli zainteresowani.

Chcieliśmy poznać opinie mieszkańców, ale właściwie poza wypowiedziami dwóch młodych osób i paroma wymianami uwag nic się nie zadziało

—przyznał w rozmowie z „Wyborczą” sam Mateusz K.

Inaczej wyglądałoby to przed rokiem, a inaczej będzie wyglądało za rok

—stwierdził.

Do publicznej debaty zaproszono też lokalnych polityków, ale i oni nie skorzystali z zaproszenia KOD. I tak z dwudniowego spotkania zrobiło się tylko kilka godzin. Kompletna plajta.

Sam Kijowski robi jednak wrażenie bardzo pewnego siebie. Jest kompletnie oderwany od rzeczywistości i na swoim profilu na Twitterze pisze ciągle, że jest niewinny i niesłusznie oskarżany.

W środę w Prokuraturze w Świdnicy postawiono mi zarzuty. Zarzuty nieprawdziwe, oparte na kłamstwach. Ale postawiono. Jedni się odwrócili, inni ukryli, jeszcze inni z radością ogłosili sukces. Ale wielu nie dało się oszukać. I nie boją się pozostać ludźmi. Zdjęcie zrobione we Wrocławiu w środę, kiedy wracaliśmy ze Świdnicy

—napisał i zamieścił zdjęcie z Józefem Piniorem.

autor: autor: fot.Facebook/Mateusz Kijowski
autor: autor: fot.Facebook/Mateusz Kijowski

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

Skomentuj kijowski Anuluj odpowiedź