Jachowicz: Polityczna ochrona Amber Gold ?

amber.jpg

To chyba najmocniejsze wytłumaczenie, po co był potrzebny Michał Tusk firmie OLT Express. Dano mu stanowisko specjalisty od spraw PR, o których nie miał zielonego pojęcia, ale też nikt nie wymagał od niego, żeby budował pozytywny wizerunek firmy w mediach. Brał pieniądze za sam fakt podpisania umowy z firmą o współpracy, właśnie po to, żeby odpowiednie urzędy, które mogłyby stanowić zagrożenie, prokuratura, ABW, Urząd Skarbowy, omijały firmę. A to dlatego, że w Gdańsku wszyscy się znali i wszyscy o wszystkim wiedzieli.

Jeśli mowa o politykach to przecież taką ochronę stanowił także dla OLT Express, a więc pośrednio i Amber Gold, Minister Infrastruktury Sławomir Nowak. A i zdjęcie Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska, ciągnącego wraz z innymi notablami linę z samolotem OLT Express musiał robić wrażenie na każdym. I być przestrogą, żeby ostrożnie traktować firmę, z którą związany jest tak mocno sam pan prezydent. Żeby już zamknąć do końca sprawę „ośmiornicy”, trzeba dodać, że jest to zwykle struktura ograniczona terytorialnie. Tak więc np. kiedyś mówiło się o „ośmiornicy” łódzkiej czy szczecińskiej, tak teraz kiedy używam nazwy „ośmiornica” to z pełną świadomością ograniczam ją do Wybrzeża. Politycy gdańscy pełniący wysokie funkcje państwowe w Warszawie, tacy właśnie jak Donald Tusk, szef jego kancelarii Tomasz Arabski, minister Sławomir Nowak tylko wzmacniali swoją pozycją polityczną gdańską strukturę.

Byłoby sporym złudzeniem, gdybyśmy założyli, że Michał Tusk i Marcin P. przed komisją mówili tylko prawdę. Obaj korzystali z możliwości wymigania się od odpowiedzi. Ułatwione zadanie pod tym względem miał Marcin P., który bardzo często zasłaniał się klauzulą zapewniającą mu bezkarność jako oskarżonemu w procesie toczącym się przed sądem.

Formułka ta brzmiała prosto i zwalniała go z odpowiadania na kłopotliwe pytania: „Nie mogę odpowiedzieć ze względu na dobro śledztwa”.

autor: Jerzy Jachowicz

źródło: gazeta Obywatelska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ