Zadka: Kongestia porodowa, czyli lekarz nie logistyk

domena publiczna

Kongestia (ang. congestion) zjawisko natężenia ruchu środków transportu większe od przepustowości wykorzystywanej przez nie infrastruktury, czyli potocznie ujmując korki drogowe.

To zjawisko pragnę odnieść jako logistyk sercem i duszą, a co najważniejsze ojciec i partner do szpitala mieszczącego się na ul Borowskiej we Wrocławiu.
Wątkiem wiodącym jest ciąża, gdzie ze względu na możliwość komplikacji przy porodzie ze wskazaniem cięcia cesarskiego

Z końcem maja w szpitalu na ul Borowskiej uznano, że jest za wcześnie na rozwiązanie ciąży 37 t.c.) i mamy czekać do 39 tygodnia. Zostaliśmy przy tym poinformowani, że nie są robione żadne zapisy, a pacjentki są przyjmowane “od ręki”. Pojawiła się jak najbardziej zrozumiała prośba o potwierdzenie od lekarza specjalisty dotyczące rodzaju porodu (dura lex, sed lex). Ponieważ terminy przyjęć na NFZ dostępne były za kilka miesięcy, potwierdzenie od lekarza zostało otrzymane przy wizycie prywatnej.

Dwa tygodnie później, czyli w 39 tygodniu ciąży w trakcie wizyty w powyższym szpitalu usłyszeliśmy o braku możliwości przyjęcia( absolutne zaprzeczenie informacji otrzymanych uprzednio).  Został ustalony termin cesarskiego cięcia na dzień 20.06.2017 (planowany termin porodu naturalnego 17.06.2017). Przyczyna – brak fizycznych możliwości ze strony szpitala do wykonania zabiegu, gdzie w dokumentacji jest określone że poród naturalny zagraża życiu oraz zdrowiu obojga). Także w tym momencie rozpoczęła się rosyjska ruletka – w dalszych relacjach w grę wchodziły: oczekiwanie na początek porodu (wówczas szpital będzie miał możliwość działania na cito), przeczekanie i liczenie że poród się nie zacznie (ciąża może trwać 42 tygodnie zanim zacznie się poród wg informacji uzyskanych na izbie przyjęć). Według mojej oceny poczekalni było około11 kobiet, które również zostały odesłane z braku miejsc.

Tym samym zadaje pytanie: co skłoniło szpital do takiej zmiany w przeciągu dwóch tygodni, czy na podstawie statystyk z poprzednich lat nadal nikt poczuł się do najmniejszej chęci określenia jak zapobiegać zjawisku wąskiego gardła? I pytanie naprawcze: co doradzić szpitalowi aby przeciwdziałać takim sytuacjom? Oni są lekarzami, nie logistykami – ich rolą w leczenie i ratowanie ludzi, a niezapewnienie ciągłości przepływu jak zaobserwowałem osobiście nie należy do ich mocnych stron.

Na zakończenie pozwolę sobie dodać, iż następnego dnia w innym wrocławskim szpitalu o 12:22 przyszedł na świat mój syn (dzięki organizacji i skuteczności w przeciągu 2-3h godzin od naszego przybycia na izbę przyjęć). Można? Można. Najzwyczajniej trzeba chcieć,. umieć się organizować oraz okazać empatię w stosunku do pacjentów.
Pragnę również podziękować z całego serca panu Jurkowi Owsiakowi, ponieważ sprzęt jaki znajduje się w tym szpitalu jest często przyozdobiony czerwonym serduszkiem oraz potwierdzam jako naoczny świadek iż trafił we właściwe ręce i słuszny małym pacjentom.

Autor: Karol „Morningstar” Zadka, Kukiz’15 (artykuł ma charakter publicystyczny)

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ