W piątek finał sprzedaży Śląska Wrocław

W czwartek, 13 lipca miało dojść do notarialnego podpisania umowy prywatyzacji Śląska Wrocław. Do tego nie doszło, odbyło się jednak spotkania prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza i prezesa Grzegorza Ślaka. Po spotkaniu prezydent powiedział:

– Chcemy żeby w aneksie do umowy pojawiły się zapisy które satysfakcjonujące pana prezesa Ślaka. Jestem przeświadczony, że to doprowadzi do zamknięcia całego procesu możliwe rychło. Jestem zmuszony żeby zwołać nadzwyczajną sesję Rady Miejskiej, mając nadzieję, że jutro ją odwołam, bo dojdziemy do porozumienia. Przed notariuszem jesteśmy gotowi spotkać się w każdej chwili – powiedział prezydent.

– Potwierdzam, że jesteśmy bardzo blisko aby, to było zgodne z moją ofertą i aby 3 kwestie o których media już informowały były zapisane. Mam nadzieję, że cały proces zakończymy jutro – powiedział prezes Grzegorz Slak.

Umowa podpisana 6 lipca, przez Grzegorza Ślaka w imieniu firmy Wratislavia-Biodiesel S.A. zakłada, że Wratislavia-Biodiesel zapłaci za miejskie akcje, czyli niespełna 55% udziałów – 3 mln zł. Do tego gwarantuje także 45 mln zł wkładu w ciągu trzech lat. Miasto w każdym sezonie dołoży 2 mln złotych na szkolenie dzieci i młodzieży.

11 lipca prezes Ślak wystosował do prezydenta miasta pismo, w którym przedstawił oczekiwania, adresowane do miasta.Wszystkie wpływy z biletów i i ewentualnego sponsora tytularnego stadionu przez najbliższe 3 lata będą trafiały wyłącznie do kasy Śląska. Dodatkowo klub zapłaci za wynajem stadionu miejskiego milion a nie jak do tej pory 2,5 mln złotych za sezon. Na dwa pierwsze warunki Ślaka zgodził się prezes Stadionu Wrocław. Problemem był trzeci warunek. Zdaniem prezesa stadionu, koszty utrzymania obiektu to ok. 2,5 mln zł. Prezydent Rafał Dutkiewicz zaproponował, że skoro prezes Ślak w ramach dzierżawy może zapłacić tylko 1 mln zł, to miasto zapewni dopływ brakujących 1,5 mln zł w postaci pakietu sponsorskiego.

Źródło: Oficjalny Portal Miasta Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ