Czego oni się boją? Panika wśród byłych prezesów TK: “Bez niezależnego wymiaru sprawiedliwości nie istnieje państwo prawa”

Histeria po stronie opozycji i środowisk prawniczych nie ma końca. Włączyli się w nią również byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego którzy na łamach „Gazety Wyborczej” – jedynego dla nich istniejącego organu prasowego – wydali oświadczenie, w którym rozjuszeni wzywają do obrony państwa prawa.

Bez niezależnego wymiaru sprawiedliwości nie istnieje państwo prawa. Zmieniające konstytucję projekty ustaw o ustroju sądów powszechnych, o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o Sądzie Najwyższym prowadzą do pozbawienia sądów Rzeczypospolitej pozycji niezależnych i odrębnych od władzy politycznej organów

— piszą wręcz rozwścieczeni byli szefowie TK.

W ich opinii ustawy proponowane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości uniemożliwią kontrolę legalności działań pozostałych władz oraz unicestwią skuteczną ochronę praw i wolności obywateli.

To ciekawe, że byli prezesi TK przytaczają właśnie takie argumenty, kiedy to właśnie za czasów ich urzędowania ciężko było o jakąkolwiek kontrolę, nie mówiąc już o prawach obywateli.

Twierdzą również, że tymi zmianami minister sprawiedliwości chce zapewnić sobie „stały instrument do wkraczania w sferę niezawisłości sędziowskiej”. A wszystko to ma się dziać przy pomocy gotowych na każde wezwanie sędziów funkcyjnych.

Jest to kolejny bezsensowny argument, ponieważ na temat „niezawisłości sędziowskiej” może wypowiedzieć się wielu obywateli, którzy latami walczą o sprawiedliwość.

Nie omieszkali również skrytykować działania Trybunału Konstytucyjnego. Zarzucają instytucji, że uniemożliwia skuteczną kontrolę konstytucyjności prawa i kontrolę konstytucyjności jego tworzenia.

Przez co prowadzi do arbitralnych, naruszających konstytucję rozwiązań prawnych

— bredzą.

W swojej „odezwie” zaapelowali do posłów, senatorów i prezydenta, aby nie przyjmować ustaw, które pozbawią państwo pozycji demokratycznego państwa prawa.

Pod apelem podpisali się: Andrzej Rzepliński, Marek Safjan, Jerzy Stępień, Bohdan Zdziennicki oraz Andrzej Zoll.

Widać, że bardzo zabolała ich dobra zmiana realizowana przez rząd Prawa i Sprawiedliwości i nie cofną się przed niczym, byleby uratować swoje własne interesy i kieszenie…

wpolityce.pl / Gazeta Wyborcza

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ