Janusz Wolniak: Hańbią siebie i nasz kraj

Nazywają się obrońcami demokracji, ale w rzeczywistości dążą do jej zniszczenia. Czy można bowiem w państwie rządzącym się prawami ustroju parlamentarnego przekraczać nie tylko granice przyzwoitości, ale normy prawne?

Takie działanie byłoby w pełni uzasadnione w Rosji czy na Białorusi, ale w przypadku Polski to po prostu anarchia. Zachęcanie ludzi do protestu nie jest niczym nagannym, ale mówienie o siłowym obaleniu legalnie wybranych władz, przeczy jednoznacznie głoszonym deklaracjom, że ma to cokolwiek wspólnego z demokracją.

Na ostatniej demonstracji (16 lipca) pod sejmem, kreowany na nowego lidera opozycji Władysław Frasyniuk mówił o nowym definiowaniu patriotyzmu. Według niego wszyscy, którzy popierają PiS na to miano nie zasługują. Właściwie to, co ten człowiek w ostatnich dniach wygaduje, nawet nie chce się już komentować, bo chyba tu potrzebny jest jakiś specjalny diagnosta i nie wiem czy nawet znalazłby się odpowiedni aparat potrafiący zmierzyć poziom wyżyn absurdu na jakie wdarł się Frasyniuk, Pinior, Schetyna, Petru, Balcerowicz, Kasprzak czy Michnik z Wałęsą do społu.

Nienawiść jaka zalewa tych osobników jest natury klinicznej i w obecnych czasach w społeczeństwach demokratycznych jest powszechnie potępiana. Można by ją wprost nazwać mową nienawiści, tak chętnie definiowanym i przywoływanym terminem przez środowiska liberalne. Tymczasem jakoś tym razem z tamtej strony mediów taki krzyk się nie rozlega. Zresztą jak żeby mógł, kiedy naczelny Wyborczej przeklina jak szewc bez żenady, nie zważając na kamery i mikrofony.

Według Rady Europy mowa nienawiści to „wypowiedzi, które szerzą, propagują i usprawiedliwiają nienawiść rasową, ksenofobię, antysemityzm oraz inne formy nietolerancji, podważające bezpieczeństwo demokratyczne, spoistość kulturową i pluralizm”. Czy głoszone przez w/w poglądy jednoznacznie nie podważają bezpieczeństwa demokratycznego Polski?

Kasprzak i jemu podobni już niemal codziennie proszą się choćby o maleńkiego guza. A Policja z nimi jak z niesfornymi dziećmi, grzecznie za rączki i do mamusi. Nawet nie do tatusia, bo ten by jeszcze dał w pupę. Prędzej czy później, jeden czy drugi gdzieś sobie kolano czy rękę rozwali, naskórek do krwi otrze i na chorągiew z dumą wystawi. Na pośmiewisko!
Niestety, w momencie takich wspaniałych przemian w naszym kraju, doczekaliśmy się od części naszych rodaków zachowań niegodnych Polaka i patrioty.

Niestety, trzeba powiedzieć to dobitnie i wyraźnie. Te zachowania są w rejestrze zdrady stanu.
Niestety, te osoby hańbią nie tylko siebie, ale plugawią to, co  naszej historii najdroższe. Imię Polski, nasze barwy narodowe, symbole i historię.

Nie wierzę już, że są w stanie jeszcze z tej drogi donikąd zawrócić. Idą tak, jak ludzie mówiący -po nas choćby potop.
Oby nie połamali sobie karków, bo nikomu nic złego nie życzę. Oby ich walka spełzła na niczym. Oby zalała ich ludzka obojętność, bo służą złej sprawie, złym mocom. Nie ludziom, ale uprzywilejowanej kaście wyjętej spod prawa.
Wierzę, że zbiorowa mądrość zwycięży i ludzie nie dadzą się ponieść nienawiści.

Janusz Wolniak

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ