Absurdalna teza szefa KRS! Sędzia Zawistowski: „Publikowanie orzeczeń dyscyplinarnych obniży zaufanie do sądów”

Jeden straszy, a drugi histeryzuje! Najpierw rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa straszył posłów Trybunałem Stanu i zemstą sądów, by po chwili na mównicy sejmowej wystąpił Dariusz Zawistowski Przewodniczący KRS, który w swoim wystąpieniu największy nacisk skupił na  postępowaniach dyscyplinarnych wobec sędziów. Wniosek? Elity sędziowskie najbardziej boją się ujawnienia patologii, deliktów i zwykłych przestępstw sędziowskich.

Dariusz Zawistowski, który przez niemal godzinę występował w Sejmie, niemal połowę swojego wystąpienia poświęcił Izbie Dyscyplinarnej, którą posłowie zamierzają ustanowić przy Sądzie Najwyższym. Pana sędziego najbardziej niepokoi, że orzeczenia dyscyplinarne wobec sędziów będą podane do wiadomości publicznej.

Publikowanie orzeczeń dyscyplinarnych to dodatkowa sankcja, podwójne ukaranie. (…) To obniży zaufanie do sądów i do orzeczeń ukaranego sędziego.– stwierdził Zawistowski.

To szokujące tłumaczenie pokazuje cała hipokryzję Krajowej Rady Sądownictwa, dla której szefa, upublicznianie przestępstw i deliktów sędziowskich jest bardziej szkodliwa niż łamanie prawa przez sędziów!

Zawistowski stwierdził też, że projekt „w sposób oczywisty” łamie konstytucje. To ciekawa ocena, szczególnie, że o konstytucyjności lub jej braku orzec może jedynie Trybunał Konstytucyjny!

Projekt ustawy o SN, zmieniający w sposób zasadniczy sposób funkcjonowania sądu, w sposób ewidentny godzi w polską tradycję konstytucyjną, tradycję demokratycznego państwa prawnego.– stwierdził Zawistowski,ale zapomniał, że w KRS występują ludzie związani z aparatem wymiaru sprawiedliwości PRL.

Co ciekawe,, Zawistowski „przypomniał” sobie o prezydencie, z którym KRS toczy wojnę niemal od początku jego obecnej kadencji.

Chciałbym przypomnieć, że konstytucja nie powierza ministrowi sprawiedliwości jakichkolwiek kompetencji w powoływaniu sędziów do sprawowania urzędu. One są zastrzeżone wyłącznie dla prezydenta i prezydent może to zrobić na wniosekKRS.– stwierdził Zawistowski.

Panu Zawistowskiemu konstytucja, odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów oraz osoba prezydenta podobają się tylko wtedy, gdy „pasują” mu do wypowiadanej tezy. Wystąpienie przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa jest dowodem na potrzebę głębokich zmian w wymiarze sprawiedliwości. Tych kadrowych także.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ