Broni żołnierzy LWP, a wcześniej składał hołd „Wyklętym”. Cenckiewicz ujawnia niewygodne fakty dla gen. Różańskiego

Pan gen. Mirosław Różański raczył mnie wczoraj skrytykować!– napisał prof. Sławomir Cenckiewicz na Facebooku.

O co chodzi? Były dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych udostępnił na tym portalu opinię prof. Cenckiewicza, w którym ten nazywa żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego bandytami. Historyk ujawnił jak żołnierze jednej z formacji LWP po operacji berlińskiej walczyli na Podlasiu z bohaterami polskiego oporu antykomunistycznego.

Generał skomentował te słowa w następujący sposób:

Przelana krew żołnierzy 1 Armii , 1 Polskiej Dywizji Pancernej czy 2 Korpusu była tak samo czerwona.

Na te słowa zareagował prof. Cenkiewicz:

Aha, czyli Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie i pacyfikujące podziemie w Kraju – LWP, przelewały krew o to samo?– pyta historyk.

To są słowa szokujące w ustach generała WP, do niedawna przecież jednego z dowódców polskiej armii! Jakie to szczęście, że człowiek o takich poglądach uciekł z wojska! Szkoda jedynie, że Rzeczpospolita inwestowała w jego wykształcenie i wywindowała go na sam szczyt dowództwa WP– dodał Cenckiewicz i dodał:

I jeszcze jedno: gen. Mirosław Różański 1 marca 2016 r. razem z Ministrem Obrony Narodowej czcił pamięć o żołnierzach wyklętych (zdjęcie poniżej)! Złożył im w hołdzie wieniec – niestety, wspólnie z Ministrem Macierewiczem i ze mną. Widziałem jak podczas apelu pamięci krzyczał „chwała bohaterom” kiedy padały nazwiska bohaterów podziemia „Łupaszki” czy „Burego” pacyfikowanych przez UB i LWP.

Cenckiewicz przypomniał też, że Różański, gdy okazało się, że nie dostanie wymarzonego stanowiska w armii, zaczął mówić publicznie o konstytucji, niejako wpisując się w konflikt polityczny w Polsce. Różański chciał zostać szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego

Kiedy okazało się, że do tego nie dorósł i się na to stanowisko nie nadaje, zaczął czytać konstytucję i obrażony rzucił papierami odchodząc z wojska. No i wrócił do swoich komunistycznych przekonań. Jakże była to dobra decyzja. Jednego obrońcy morderców Żołnierzy Wyklętych w WP mniej!

– podsumowuje prof. Sławomir Cenckiewicz.

wpolityce.pl/Facebook

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ