Saryusz-Wolski: W konfrontacji USA z Rosją to Polska w jakiejś mierze zajmuje miejsce Wielkiej Brytanii. „Z targowicą nie chcę mieć nic do czynienia”

Dzisiaj jestem wolnym człowiekiem. Ale z targowicą nie chcę mieć nic do czynienia.— mówi w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność” Jacek Saryusz-Wolski, europoseł (dawniej PO, dziś niezrzeszony).

Były polityk Platformy Obywatelskiej przyznaje, że jego dotychczasowa partia jest czymś zupełnie innym niż była jeszcze kilka, kilkanaście lat temu.

Dzisiejsza Platforma nie ma nic wspólnego z tą, która powstała w 2001 roku. Przeobraziła się radykalnie. (…) Wtedy była to partia centroprawicowa, chrześcijańsko-demokratyczna, z odniesieniami do systemu wartości. Dzisiaj jest to partia bez własciwości i wartości. Trudno powiedzieć, jakie ma idee i kierunek, bo są one różne w zależności od pory dnia, tygodnia i roku. A jeśli w ogóle jakieś, to PO jest dziś partią cyniczną i centrolewicową

— czytamy.

Saryusz-Wolski uśmiecha się przy tym, dodając, że przeżywa „detoksykację” po tym, jak był w Platformie.

W rozmowie nie zabrakło też ciekawych analiz tego, co dzieje się w Unii Europejskiej i polskich relacjach z UE.

Groźny jest projekt Europy dwóch prędkości, trwale, instytucjonalnie i budżetowo pękniętej na pół. Choć jeszcze jej nie ma, może się ziścić wraz z osobnymi instytucjami i osobnym budżetem strefy euro. Europa dwóch prędkości to jest Unia w Unii. (…) To jest jak matrioszka. Lalka, a w środku druga lalka, czasem nawet trzecia. To są w sensie geopolitycznym i historycznym tęsknoty, które nazywam Europą karolińską, od Karola Wielkiego, to znaczy małą Starą Europą. To też taka źle ulokowana nostalgia za przytulną i małą Europą z lat ‘60 czy ‘70. Wtedy, gdy wspólnotę tworzyło 6, a później 9, 12 krajów. To złudne myślenie

— czytamy.

Pytany o efekty wizyty Donalda Trumpa w Polsce, Jacek Saryusz-Wolski zwraca uwagę na specyficzne miejsce naszego kraju w nowym układzie geopolitycznym:

Nie należy się bardzo przejmować tym, co mówią inni, bo mówią różnie. Eksperci uznają, że to jest sukces, zachodni europyjscy eksperci. Polityczni komentatorzy czy niechętni politycy europejscy będą na to źle patrzylil. (…) W konfrontacji USA z Rosją, bo nastał taki czas, by tego języka używać, to Polska w jakiejś mierze zajmuje miejsce Wielkiej Brytanii, w każdym razie jest punktem, gdzie nowa administracja amerykańska lokuje swoją uwagę i wojsko. Faktami zaprzecza tezom o wycofaniu się Ameryki z Europy, a to przecież było dziełem tak lubianego w Europie Obamy

— przekonuje europoseł.

W rozmowie Saryusz-Wolski był również pytany o swoją dalszą karierę polityczną:

Saryusz-Wolski: Póki co jestem członkiem Parlamentu Europejskiego. Dwa lata w polityce to lata świetlne. Na mojej drodze zawodowej zawsze zajmowałem się, akademicko i politycznie, Polską w drodze do i w Unii Europejskiej. I tak pozostanie.

Tygodnik Solidarność: Czyli bezrobocia się Pan nie obawia?

Saryusz-Wolski: Raczej kuszczących propozycji.

wpolityce.pl, Tygodnik Solidarność

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ