Makabryczne przeżycia Kraśki. „To, co działo się w Sejmie było najsmutniejszym momentem, na jaki patrzyłem w całym swoim życiu”

krasko.jpg

Dla mnie to, co działo się w Sejmie było najsmutniejszym momentem, na jaki patrzyłem w całym swoim życiu. Przerażające i zawstydzające najbardziej od 28 lat” – ubolewał po nocnym posiedzeniu Sejmu Piotr Kraśko w Radiu TOKFM.

W Sejmie, mimo bardzo ostrych protestów opozycji i prowokacji, odbyła się debata nt. ustawy o Sądzie Najwyższym. Wielogodzinne posiedzenie było pełne awantur, krzyków. Piotr Kraśko ciężko przeżył transmisję z obrad Sejmu i uderzył w naprawdę wysokie tony ocierając się o histerię.

Dla mnie, dla kogoś kto skończył 18 lat w 89 roku było to najsmutniejszym momentem w życiu. Sejm stał się czymś nieprawdopodobnie ważnym po wyborach 4 czerwca, dokładnie w chwili, gdy Tadeusz Mazowiecki unosił rękę w geście zwycięstwa po tym, jak został wybrany premierem. A to, co działo się wczoraj, było najsmutniejszym, przerażającym i najbardziej zawstydzającym dniem od tamtej pory—ubolewał Kraśko.

Minę miał przy tym tak żałobną jak Schetyna ze świeczką przed Sądem Najwyższym w czasie zorganizowanego przez opozycję „łańcuchu światła”.

I tylko bardzo mi żal dzisiejszych 18-latków dla których pierwszym doświadczeniem Sejmu nie jest to, co było dla nas tryumfem w roku`89, a to, co działo się wczoraj i co być może będzie się jeszcze działo.—podkreślił.

Biadoleniu nie było końca.

Do godz. 22 myślałem, że już gorzej być nie może. A potem wyszedł na mównicę Jarosław Kaczyński i powiedział najbardziej wstrząsające zdanie, jakie padło w tym Sejmie—stwierdził Piotr Kraśko.

Dziennikarz narzekał też na upokarzanie przez PiS obywateli i stawał w obronie prezes SN Małgorzaty Gersdorf.  Jak żyć? Zdawał się pytać Kraśko, przy okazji podkręcając emocje…

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ