Paweł Kukiz: Bardzo chcę pomóc w zreformowaniu sądownictwa. “Chodzi o to, by PiS musiało się nagimnastykować”

kukiz_113_1.jpg

Chodzi o to, by PiS musiało się gimnastykować, a nie przepychać wszystko na zasadzie władzy niemal absolutnej, która wynika z przewagi zaledwie czterech posłów w parlamencie

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Paweł Kukiz, przewodniczący klubu parlamentarnego Kukiz‘15.

wPolityce.pl: Panie przewodniczący, wtorkowe ultimatum prezydenta Andrzeja Dudy przyjął Pan z wielką radością. Klub Kukiz‘15 stał się języczkiem u wagi przy reformie sądownictwa. Duży sukces na arenie politycznej.

Paweł Kukiz: Nigdy nie traktuję tego, co się dzieje w Polsce, w perspektywie marketingu politycznego czy chęci osiągnięcia prywatnego sukcesu. Przyznam się zresztą Panu, że bardzo to wszystko przeżywam osobiście. Wczorajsze wieczorne, nocne zdarzenia z Sejmu mocno mnie uderzyły, nie mogłem do 4 rano spać. Przekraczamy granice powagi i godności Sejmu, elementarne zasady dyskusji, jeśli to jeszcze w ogóle jest dyskusja. To efekt systemu partyjnego, który jest oparty o konflikt i konfliktem się żywi. My chcemy to zmienić.

Natomiast co do istoty sprawy, o którą Pan pyta – wczorajsza postawa prezydenta Dudy to wielka rzecz. Nie chodzi tu nawet o konkretne ustawy, które – mimo wszystko – uznajemy za kiepskie. Ale o propaństwowy gest pana prezydenta.

Tylko czy ten gest w praktyce nie zablokuje reformy sądownictwa? Jakie jest Pana stanowisko w tej sprawie?

Rozumiem intencje obozu rządzącego i bardzo chcę pomóc w zreformowaniu sądownictwa, również w głębokich zmianach kadrowych, ale propozycje PiS to tylko zmiana personalna.

Propozycja Pana prezydenta ws. większości 3/5 przy wyborach sędziów do KRSpozwoli to zmienić, skorygować?

Z całą pewnością. Sugestie, że teraz PiS z K‘15 wybiorą sędziów to absurd. Liroya czy Gallę można podejrzewać o wiele rzeczy, ale nie o wspieranie Prawa i Sprawiedliwości.

No właśnie. W tej układance o większość 3/5 w parlamencie będzie niezmiernie trudno.

Chodzi o to, by PiS musiało się gimnastykować, a nie przepychać wszystko na zasadzie władzy niemal absolutnej, która wynika z przewagi zaledwie czterech posłów w parlamencie. Chcemy zmusić ich do współdziałania, do rozmów z parlamentem. Zresztą nie tylko w kwestii KRS. Pamięta Pan, gdy trwał spór o Trybunał Konstytucyjny, przedstawiliśmy własne propozycje wyboru sędziów…

Tak. Wtedy chcieliście, by była to większość 2/3 w Sejmie, co pozwoliłoby na nieco ponadpartyjny wybór przedstawicieli do TK.

Dokładnie. Komisja Wenecka pół roku temu potwierdziła te nasze pomysły. Ale nie przełożyło się to na zmiany.

Zastanawiam się tylko, czy konieczność zbudowania większości 3/5 nie wysadzi w powietrze całej zmiany w sądownictwie.

A co by się zmieniło w tej chwili? Powtarzam, te propozycje to tylko zmiany personalne i odwet.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ