Skandaliczny atak Hołdysa! „Na miły Bóg, mamy do czynienia z ohydą. Kaczyński nie panuje nad emocjami. To sytuacja do psychiatry”

holdys_1.jpg

Jakby to o „kanaliach i zdradzieckich mordach” powiedzieli wcześniej i ludzie by ich wybrali, to ciężko byłoby z tym dyskutować. Ludzie wybraliby ich, bo tacy są. Ale przecież to były miłe misie…” – mówił i napuszczał na PiS u Kuźniara w „Onet Rano” Zbigniew Hołdys.

Muzyk rozkładał na części pierwsze słowa Jarosława Kaczyńskiego i zupełnie nie zauważył (nie chciał?) prowokacji pod adresem prezesa PiS.

Co mówili na początku? Że nastąpi pojednanie. Na miły Bóg! Mamy na czynienia z ohydą—oburzał się muzyk i zachwycał się protestami pod Sejmem, Pałacem Prezydenckim i SN.

Ludzie do Sejmu wybrali chamów i przygłupów różnej maści. My wiemy, że ten parlament cuchnie lewizną, zastał wybrany przez partyjne elity—atakował PiS.

Kaczyński jak się denerwuje to dostaje wytrzeszczu, robi dziwną minę, marszczy czoło i się nie kontroluje. To bardzo złe rokowanie dla władcy kraju i narodu. Ten człowiek nie panuje nad emocjami, n a dodatek nie panuje w sposób kłamliwy—insynuował Hołdys, odnosząc się do slow Jarosława Kaczyńskiego, sprowokowanych zachowaniem polityków Platformy.

Jak można wyzwać ludzi, którzy nie mieli styczności z jego bratem—atakował kompletnie mijając się z prawda.

To jest jednak sytuacja do psychiatry. Twierdzę, że pan Kaczyński miał wczoraj ograniczona zdolność rozumienia swoich czynów. Powinien usiąść jakiś fachowiec z dziedziny medycyny i to ocenić—stwierdził.

To skandaliczny atak. Jeśli nie ma się merytorycznych argumentów, to odbiera się wiarygodność… I tak muzyk zamieniał się w politycznego komentatora, który wie wszystko i wie najlepiej.

wpolityce.pl/Onet Rano

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ