Mazguła na wojnie? Twierdzi, że PiS wprowadził stan wojenny

mazgua.jpg

Pułkownik rezerwy Wojska Polskiego Adam Mazguła nawołuje do buntu i walki? Na to wygląda.

Chcemy tego, czy nie – wojna trwa.

Czas, aby zrozumieć, że należy walczyć!

Dla ochrony normalności, dla godności i przyszłości

—napisał w swoim rozpaczliwym wpisie na Facebooku.

Piewca stanu wojennego i ludowego wojska polskiego Z tęsknoty za czasami PRL ogłosił też, że cały czas mamy stan wojenny. Zapomniał, że wcześniej twierdził, że w Polsce panuje faszyzm?

Jego wizje są coraz bardziej szaleńcze.

Stan wojenny trwa… Partia PiS, od momentu przejęcia władzy, wprowadziła stan wojenny w Polsce. Nic już nie jest normalnie, spokojnie, mądrze i dla dobra społeczeństwa

—twierdzi i dodaje, że w naszym kraju trwa wojna, wojna o wszystko.

Wojna o media i nie o prawdę i fakty, o wściekłą propagandę, o zamkniecie ust opozycji, o szczucie i obrażanie, o poniżanie i oceny ze świata absurdu. Wojna o Konstytucję RP i nie o przestrzeganie prawa tu chodzi, ale o narzucenie swojego, dla bezwzględnej władzy politycznej w kraju

—pisze w histerii.

Dodaje, że wojna toczy się też o szkoły, wojsko, policję, banki, wpływy międzynarodowe, internet i telefonię…

Aż on się musi bać. Były członek PZPR i oficer stanu wojennego, powszechnie znany jako znajomy Mateusza Kijowskiego i uczestnik marszów KOD-u zagrzewa do walki z PiS.

Tę wojnę musimy wygrać! Dlatego rozmawiamy wszędzie o sytuacji, wywieszamy flagi, piszemy petycje i maile do prezydenta i biur PiS, wychodzimy na wszelkie protesty, ignorujemy członków partii rządzącej i Kukiz15. Robimy wszystko, co w danej chwili da się zrobić, nie łamiąc prawa. Na takie łamanie prawa czekają od dawna i prowokują. Bądźmy cierpliwi i aktywni, a wygramy na pewno—napisał.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ