Mieszkowski jak Szczerba w grudniowym puczu

Od samego początku dzisiejszych obrad opozycja próbuje zakłócić przebieg posiedzenia. Nowoczesna chciała przerwy i ponownego zwołania komisji sprawiedliwości. Krzysztof Mieszkowski z Nowoczesnej próbował wtargnąć na mównicę i podbiegł do Jarosława Kaczyńskiego z rękoma w górze. Doszło do ostrej wymiany zdań. Prowadzący obrady Wicemarszałek Terlecki podjął decyzję o wykluczeniu z obrad Mieszkowskiego.

Decyzję o wykluczeniu posła z obrad poprzedziła kolejna awantura – poseł Nowoczesnej podchodził w okolice miejsca Jarosława Kaczyńskiego. Poseł wszedł na sejmową mównicę i nie chciał jej opuścić.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ