„Tak. Rzucałem w towarzysza Piotrowicza tymi poprawkami i żałowałem, że nie są wyryte w kamieniu” – tak poseł od Petru Piotr Misiło „tłumaczy” się ze swojego skandalicznego w czasie obrad sejmowej komisja sprawiedliwości praw człowieka.

Poseł od Petru został nazwany przez internautów nowym „Nowoczesnym” Shogunem. Internauci wytykają mu nie tylko skandaliczne zachowanie w Sejmie, ale równie skandaliczne wyjaśnienia. Marzy mu się przemoc? Kamienowanie?

Misiło jednak bez żadnej refleksji na temat swojego zachowania podkreśla:

Polską rządzi dzisiaj opętany władzą i chęcią zemsty za smoleńską katastrofę Jarosław Kaczyński. Byłem na wczorajszej komisji sprawiedliwości i praw człowieka i to jak prowadził ją były prokurator PRL i członek PZPR w latach 1978-1989 to hańba dla polskiego parlamentaryzmu—mówił w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Takiego buca i prawnego dyletanta nie spotkałem w swoim życiu jeszcze nigdy. Gdyby nie był posłem, dostałby w twarz. Mam nadzieję, że dożyje on dnia kiedy Polacy postawią go przed wolnym sądem Rzeczypospolitej, za łamanie Konstytucji.Do tej ustawy wniosłem 47 poprawek, żadna, tak jak i pozostałe 953 poprawek Nowoczesnej nie została uwzględniona. Nawet nie miałem możliwości ich przestawić. Tak, rzucałem w towarzysza Piotrowicza tymi poprawkami i żałowałem, że nie są wyryte w kamieniu—podkreślał.

wpolityce.pl/Twitter/szczecin.wyborcza.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ