Znaleziono pierwsze ludzkie szczątki w Areszcie Śledczym na Rakowieckiej

W muzeum poświęconym żołnierzom podziemia niepodległościowego po II wojnie światowej oraz działaczom politycznych w PRL. Przy ulicy Rakowieckiej 37 w Warszawie odnaleziono pierwsze ludzkie szczątki – dowiedział się portal niezlezna.pl.

Prace poszukiwawcze na terenie Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów prowadzone przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej. Poszukiwania te mają na celu zlokalizowanie miejsc pochówku osób straconych i zamordowanych w latach 1945–1956 na terenie Aresztu Śledczego przy ul. Rakowieckiej 37 w Warszawie. Pracami poszukiwawczymi kieruje archeolog Jan Jagiełło pod nadzorem dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN prof. Krzysztofa Szwagrzyka.

W Areszcie Śledczym przy ul. Rakowieckiej w Warszawie powstało Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. W lutym minister Zbigniew Ziobro podpisał akt ustanowienia.

Pamięć o Żołnierzach Wyklętych była przez lata zacierana przez komunistyczne władze. 1 marca jest ustanowionym przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Otwarcie Muzeum Pamięci Żołnierzy Wyklętych jest konieczne dla szerzenia pamięci historycznej – mówił Zbigniew Ziobro przed Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Więzienie na Rakowieckiej pełniło funkcję głównego więzienia politycznego od roku 1945 i przez cały okres stalinowski, a byli w nim przetrzymywani najważniejsi członkowie podziemia niepodległościowego.

To właśnie przy Rakowieckiej więziono gen. Augusta Fieldorfa ps. Nil, ppłk. Łukasza Cieplińskiego ps. Pług, mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszkomjr. Hieronima Dekutowskiego ps. Zaporartm. Witolda Pileckiego ps. Witold.

Poza wojskowymi więziono na Mokotowie również cywili i przedstawicieli kościoła katolickiego, m.in. abp. Antoniego Baraniaka.

Więzienie na Mokotowie nie było tylko miejscem odosobnienia, ale również miejscem kaźni, Golgotą Narodu Polskiego. Na terenie więzienia wykonano ponad 350 wyroków śmierci, a liczba osób zakatowanych w trakcie śledztwa pozostaje nieznana.

Przez kolejne lata trwania systemu komunistycznego przez Rakowiecką przewinęły się tysiące osób zatrzymywanych z powodów politycznych. W drugiej połowie lat 80. przy Rakowieckiej więziony był m.in. Józef Szaniawski, ostatni więzień polityczny PRL, który opuścił zakład karny w Barczewie dopiero 22 grudnia 1989 r.

Jak dowiedział się portal niezalezna.pl na terenie dawnego aresztu śledczego przy ul. Rakowieckiej odnaleziono pierwsze ludzkie szczątki.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ