Absurd przy remoncie: „…podobno projektant ma przyjechać, coś przeprojektować…”

ul. Kowalska

Remont ulicy Kowalskiej trwa miesiącami, a mieszkańcom drogowcy „załatwili” gimnastykę. Przy wyjściu ze swoich posesji muszą pokonać, jak mówią, prawdziwy tor przeszkód. Musimy mieć sprawne stawy kolanowe aby wejść na chodnik, bo trzeba pokonać pół metrową odległość z poziomu ziemi do krawężnika. A problemy mają nie tylko mieszkańcy domów położonych przy remontowanej ulicy ale też służby miejskie. Wywóz śmieci jest nie lada wyczynem, także dostarczenie listów i przesyłek. Mieszkańcy mówią, że pisali skargi, dzwonili do urzędów i nikt nie interesował się ani budową ani fuszerką.

Andrzej Grzyb

Widziałem ich raz w tym tygodniu, ale gdzieś się przenieśli w inną stronę. Podobno projektant ma przyjechać, coś przeprojektować i dopiero się zajmą tym chodnikiem

Anna Malicka-Zamorska

Bardzo żeśmy się ucieszyli, bo w końcu tu jest potwornie ruchliwa ulica i trzeba było przechodzić na drugą stronę, żeby gdziekolwiek dojść. Ale nie wiedzieliśmy, że ten chodnik będzie taki wysoki. Krawężniki są położone prawie pół metra wyżej niż wyjścia z posesji mieszkańców. – Wygląda to jak mur między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem

Lidia Tania z Zarządu Inwestycji Miejskich we Wrocławiu zapewnia, że wkrótce mieszkańcy będą mogli normalnie wychodzić ze swoich posesji.

Robimy wszystko, żeby było na równi. Żeby mieszkańcy każdej posesji, mieli dojście do swoich posesji bez żadnych utrudnień. My dostosujemy furtkę, dostosujemy stanowisko na odpady do rzędów naszych wysokościowych

Tymczasem mniej sprawni mieszkańcy mają problem z wchodzeniem na teren swojej posesji, inni całkowicie zdani są na pomoc sąsiedzką.

źródło: wroclaw.tvp.pl

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ