Internetowy „rewolucjonista” zagrzewa do walki. Lis: „Musimy walczyć, bo nawet nie chcecie sobie wyobrażać co by się działo, gdybyśmy odpuścili”

Tomasz Lis jak zwykle jątrzy na Twitterze i nieustannie zagrzewa do walki z PiS. Taki z niego internetowy „rewolucjonista”. Nie zwalnia tempa w dzieleniu Polaków i daje „dobre rady” jak odsunąć PiS od władzy.

Lis naprawdę już nie wie jak uderzyć w PiS, a każdy kolejny atak coraz bardziej go kompromituje i pokazuje, że kompletnie nie radzi sobie z frustracją jaka go zżera od chwili gdy PiS wygrał wybory.

Kochani, konkretne postulaty i walka o nie! Inaczej będziemy latami wspominać, że były takie tłumy, pokrzyczeliśmy i nic. Siła i ROZUM!!

—napisał na Twitterze i zaproponował postulaty lipcowe.

Naczelny „Newsweeka” przeliczył się uważając, że internauci mu przyklasną i natychmiast jego wskazówki wcielą w życie.

JUŻ za późno mieliście czas przez 8 lat i nic… tylko dla siebie teraz czerwona kartka i bum upadek boli to widać po zachowaniu

No to jesteśmy spokojni.Lis i Jego banda to ani siła ani mądrość

Kiedyś wierzyłem że chce Pan coś dobrego zrobić dla prostych ludzi..ale to było kiedyś…

—odpisali internauci Lisowi.

Ten jednak niezrażony postanowił bardziej radykalnie zagrzewać do walki.

Kochani musimy walczyć, bo nawet nie chcecie sobie wyobrażać co by się działo, gdybyśmy odpuścili, a Oni znowu poczuliby się pewnie

—napisał.

wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ