Kwaśniewski: „Prezydent Duda powiedział mi, że się długo rozkręca w swoich działaniach. Potrzebuje normalnie dwóch lat”

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski, za którego kadencji uchwalono aktualną konstytucję Polski, udzielił w czwartek wywiadu dla „Faktów po Faktach” w TVN24. W czasie rozmowy padły zaskakujące słowa. Kwaśniewski stwierdził, że w czasie pewnej rozmowy prezydent Andrzej Duda powiedział mu, że potrzebuje dwóch lat na rozkręcenie się w swoich działaniach.

Prowadząca program zapytała najpierw o to, czy decyzje o zawetowaniu dwóch ustaw zaskoczyły go.

Zaskoczyły bo nie bardzo się spodziewałem, ale doceniam te decyzje. W jakimś sensie prezydent nie miał pola manewru, ponieważ gdyby nie zawetował, jego prezydentura by się zakończyła. Podjął decyzję trudną, ważną i słuszną. Można powiedzieć, że 23 lipca objął urząd prezydenta w Polsce— stwierdził autorytatywnie Kwaśniewski.

Te decyzje zatrzymały bardzo niebezpieczny proces, który w dodatku się nie skończył. On stwarza szanse, że być może ta reforma sądownictwa jest potrzebna, ale ona powinna być przedystkutowana, dojrzała, wytłumaczona społeczeństwu. Ona nie może być dokonywana w nocy i z zaskoczenia. Być może uda się stworzyć taki front z prezydentem włącznie (…), żeby zmiany w wymiarze sprawiedliwości były zgodne z konstytucją i przynosiły pożytek, a nie stawały się kolejnym łupem partyjnym PiSu

— kontynuował swoje dywagacje. Zapytany dlaczego prezydent zdecydował się na weto, Kwaśniewski odparł:

Wydaje się, że prezydent doszedł już do ściany gdy chodzi o traktowanie prezydenta ze strony obozu rządzącego. Projekty (…) były nie dość, że niekonstytucyjne, to jeszcze kazały własnymi rękami prezydentowi podpisać akt abdykacji.

Najciekawszym fragmentem wywiadu okazało się jednak wspomnienie pewnej rozmowy, która miała mieć miejsce między Aleksandrem Kwaśniewskim a Andzejem Dudą.

Ja tylko w uszach mam ciągle taką naszą rozmową. Raz miałem okazję do dłuższych rozmów z prezydentem Dudą, to było w czasie pogrzebu Szimona Peresa. On mi wtedy powiedział, że się długo rozkręca. Że potrzebuje normalnie dwóch lat na rozkręcenie się w swoich działaniach. Ja bym bardzo chciał, żeby prezydent się nie dość, że rozkręcił, to jeszcze żeby zrozumiał że nie da się wszystkich w Polsce uszczęśliwić.

Zanim podobne słowa weźmie się na serio, należy jednak najpierw zastanowić się, czy prezydent Kwaśniewski wystarczająco dobrze pamięta tamte chwile…

TVN24/wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ