Niejasne powiązania FOD? Prof. Zybertowicz: Fundacja finansowana z zagranicy staje się wyrazem interesów, które chcą coś ugrać w Polsce

Zybertowicz.jpeg

Trzeci sektor i grupy obywatelskie są potrzebne, ale jeżeli instytucja trzeciosektorowa ma większość finansowania spoza Polski, to nie jest emanacją grupy interesu z kraju, ale jest wyrazem czyichś interesów, które próbuje się w ramach przestrzeni demokratycznej ugrać coś w Polsce

— powiedział w programie „Woronicza 17” (TVP Info) prof. Andrzej Zybertowicz, doradca Prezydenta RP.

Goście programu zaczęli dyskusję od tematy Fundacji Otwarty Dialog i szefa jej rady Bartosza Kramka, który nawoływał do destabilizacji w kraju i obalenia rządu.

CZYTAJ WIĘCEJ:

Na pewno jest to sprawa bezpieczeństwa państwa, także bezpieczeństwa kulturowego. Nie podano informacji, które obok tych ważnych, wydaje się chyba ważniejsza, może nawet w perspektywie chronologii. Otóż ta fundacja otrzymała w ciągu 2 lat usługi od firmy Google, które oszacowano na powyżej 0,5 milion złotych. Google jest posiadaczem ogromnej ilości danych osobowych, prywatnych. Za pomocą takich informacji mona bardzo precyzyjnie targować grupy i osoby, które próbuje się mobilizować do działań politycznych

— ocenił prof. Zybertowicz.

Powiązanie tych dwóch kierunku wpływów – ujawnia się dziwne pieniądze ze Wschodu i wsparcie amerykańskiego podmiotu gospodarczego, związanego ze środowiskami lewicowymi – ta sprawa musi być poddana bardzo głębokiej analizie, czy dane osobowe nie był wykorzystane

— dodał doradca prezydenta.

Pytanie o niejasne powiązania i finansowanie Fundacji Otwarty Dialog rozdrażniło Andrzeja Halickiego z PO. Zamiast spokojnie odpowiedzieć, zaczął atakować TVP.

Czy telewizja publiczna doszła już do tego, skąd Solidarna Polska miała wpłaty od osób fizycznych, rodziny pana Ziobro i Kurskiego na kampanię polityczną?

— prowokował Halicki.

Jeżeli pan pyta w ogóle, to przypominam sobie przesłuchanie np. NZS-u, wtedy bardzo ciekawo pytano, skąd tylu młodych ludzi na ulicach ma finansowanie?

— dodał.

To kłamliwa propaganda, która burzy ludzi. To jest to samo, co mówił Putin, gdy chciał odciąć NGO-sy. (…) Wolny świat polega na tym, że nie wszystko musi być poddane kontroli

— stwierdził polityk opozycji.

Jednak prezydencki doradca wskazywał wyraźnie:

Grupy oligarchiczne posiadają narzędzia technologiczne, co umożliwia dotarcie do środowisk zagubionych, identyfikowanie grupy podatnych na szczególny typ propagandy, przekazu. Polskie państwo musi się bardzo zastanowić, czy zagraniczne grupy interesu nie osiągnęły przewagi w docieraniu do podświadomości różnych grup

— powiedział, oceniając sformułowanie „autentyczne grupy obywatelskie”.

Trzeci sektor i grupy obywatelskie są potrzebne, ale jeżeli instytucja trzeciosektorowa ma większość finansowania spoza Polski, to nie jest emanacją grupy interesu z kraju, ale jest wyrazem czyichś interesów, które próbuje się w ramach przestrzeni demokratycznej ugrać coś w Polsce

— stwierdził, odnosząc się także do protestów, które ostatnio miały miejsce w naszym kraju.

Większość protestujących przyszła w dobrej wierze, ale została poddana pewnej manipulacji

— dodał.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ