Szewczak: „Polacy domagają się realizacji programu Cela+. Trzeba postawić Tuskowi konkretne zarzuty”

Mam głębokie przekonanie, że już nie ma co wysłuchiwać opowiadań byłego premiera, tylko trzeba mu postawić konkretne zarzuty. Moim zdaniem nie brakuje podstaw prawnych do tego, żeby takie zarzuty postawić (chociażby z art. 231 kk) i zakończyć etap wycieczek krajoznawczych byłego premiera- mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł Janusz Szewczak, analityk gospodarczy, nauczyciel akademicki i publicysta.

wPolityce.pl: Donald Tusk stawił się w końcu przed prokuraturą jako świadek w śledztwie ws. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w kwietniu 2010 r. Były premier powiedział dziś, że sam nie widzi powodów, aby stawał przed prokuraturą w tej sprawie. Czy Pan podziela ten pogląd?

Janusz Szewczak: Tak, jest niewinny jak Dziewica Orleańska. To jest kabaret. To zakłamany człowiek, który nie zauważa setek afer, które kwitły w czasie, gdy on był premierem. Moim zdaniem kluczowa w sensie odpowiedzialności premiera Tuska jest afera CIECH-u. Były premier dał, jak to ujął prezes NIK-u, „zielone światło” firmie pana dr Jana Kulczyka, aby kupiła tą strategiczną dla Polski spółkę. Po przejęciu CIECH-u od Skarbu Państwa nagle cena spółki wzrosła, zresztą tak jak i w przypadku innych prywatyzacji w wykonaniu pana Kulczyka.

Oczywiście w przypadku tego przesłuchania chodzi o sprawę Smoleńska. W większości państw po takich rzeczach, jakich dokonał, Donald Tusk już dawno miałby postawione liczne zarzuty. Wydaje mi się, że powinien usłyszeć co najmniej kilka zarzutów karnych bo bez wątpienia w większości tych spraw można mówić co najmniej o niedopełnieniu obowiązków i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego (art. 231 kk), a w sprawie Smoleńska myślę, że równie dobrze można by się zastanawiać nad postawieniem zarzutów z artykułów 127 i 128 kk. Premier Tusk wspólnie ze swoimi ministrami finansów Rostowskim i Szczurkiem odpowiadają też za gigantyczne straty polskiego budżetu, które szacuję na 400-500 mld zł.

Były premier Donald Tusk powinien ponieść także odpowiedzialność polityczną za swoje czyny? Jak na razie pojawiają się głosy, że może wystartować w wyborach prezydenckich w 2020 roku

Gdyby pan premier Donald Tusk miał trochę honoru, to z tytułu tylko odpowiedzialności politycznej, już dawno powinien jako polski premier powinien podać się do dymisji. Tymczasem on próbuje jeszcze szukać zaczepek, jakiejś prowokacji politycznej. Widać, ze ten człowiek nie ma żadnych hamulców. Tłumaczy z wyrozumiałością ewentualne kary finansowe i sankcje KE na Polskę. To dramatyczna postać w historii Polski, niezwykle szkodliwa dla interesów Polski i Polaków. Mam nadzieję, że sprawiedliwość go dosięgnie i nie chodzi tylko o Boską sprawiedliwość, ale także odpowiedzialność karną.

Rozmawiał Adam Stankiewicz

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ