WE WRZEŚNIU RZĄD MA ZDECYDOWAĆ O PODWYŻSZENIU PŁACY MINIMALNEJ

Od pierwszego stycznia 2018 roku wzrośnie płaca minimalna. Rząd zadecyduje o zwiększeniu wysokości wynagrodzenia na początku września. Jak przekonują ekonomiści taka zmiana będzie rezultatem dobrej koniunktury w polskiej gospodarce.

W czerwcu Rada Ministrów planowała podwyższenie minimalnego wynagrodzenia do 2080 złotych brutto, ale Ministerstwa Pracy zaproponowało ustalenie tej kwoty na poziomie 2100 złotych brutto. Ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie we wrześniu. Przyjęcie propozycji resortu pracy oznaczałoby, że pracownik otrzyma 1530 złotych na rękę – mówi ekonomista dr Marian Szołucha.

– Płaca minimalna na poziomie 2100 zł oznacza łączny koszt dla pracodawcy w wysokości 2530 zł, a z drugiej strony wynagrodzenie netto, czyli to, które najbardziej interesuje pracownika, na poziomie 1530 zł – tłumaczy Marian Szołucha.

W porównaniu do obecnej wysokości płacy minimalnej zatrudniony otrzymałby o 100 złotych więcej. Również minimalna stawka godzinowa miałby ulec zwiększeniu. Od przyszłego roku kwota brutto wyniosłaby więc 13 złotych 70 groszy. Zatrudniony otrzymałby blisko 70 groszy więcej. To bardzo dobra propozycja, która poprawi jakości życia niejednej rodziny – przekonuje doc. dr inż. Andrzej Michalak z Gdańskiej Szkoły Wyższej.

– Podwyższenie tej płacy minimalnej – trzeba pamiętać – powoduje też podwyższenie realnych wpływów do budżetu każdej rodziny – mówi doc. dr inż. Andrzej Michalak.

Podwyższenie standardów życia poprzez wyższe wynagrodzenia było jednym ze sztandarowych  postulatów wyborczych Prawa i Sprawiedliwości. I ten punkt „dobrej zmiany” po raz kolejny realizuje. Według dr. Mariana Szołuchy podwyżka wynagrodzeń jest efektem ogólnej poprawy kondycji całej polskiej gospodarki.

 – W czerwcu roku bieżącego bezrobocie było rekordowo, historycznie niskie i wyniosło 7,1 proc. (…). Płaca średnia w sektorze przedsiębiorstw wynosi już 4,5 tys. zł. A więc w ślad za tymi danymi płaca minimalna może i powinna rosnąć. Na ten ruch po prostu możemy sobie pozwolić – wskazuje ekonomista.

źródło: radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ