Co łączy byłego szefa MSW z FOD? „Fakt”: Sienkiewicz jest wolontariuszem fundacji, która chciała zrobić Majdan w Polsce

Fakt” ustalił, że szef MSW za rządów POPSL Bartłomiej Sienkiewicz jest wolontariuszem Fundacji Otwarty Dialog.

Nieoficjalnie jednak mówi się, że Bartłomiej Sienkiewicz pracuje dla rządu Ukrainy— pisze „Fakt”.

Z naszych informacji wynika, że Sienkiewicz na Ukrainie współpracuje z kancelarią prezydenta Petra Poroszenki (52 l.)— dodaje dziennik.

Przypomniał, że w maju tygodnik „Wprost” poinformował, że Sienkiewicz ma doradzać ukraińskim politykom w sprawach wizerunkowych, m.in. jak dobrze wypaść przed kamerą. Przypomnijmy, że w Polsce zajmował się doradztwem strategicznym w sektorze energetycznym.

W kamienicy w centrum Kijowa kancelaria prezydenta Poroszenki opłaca Sienkiewiczowi „ogromny, siedmiopokojowy apartament”.

W pobliżu dobre restauracje, które Sienkiewicz często odwiedza – słynie przecież z zamiłowania do ekskluzywnych trunków— pisze „Fakt”.

Gazeta przekonuje, że w Kijowie Sienkiewicz „z biesiadowaniem nie czeka nawet do kolacji. Zaczyna od śniadania”.

Przepiórcze jajka z bekonem przepija koniakiem już o 9 rano!— donosi dziennik.

W rozmowie z gazetą były szef MSW przekonuje, że jest tylko wolontariuszem Fundacji Otwarty Dialog. Nie przyznaje się do pracy dla kancelarii prezydenta Ukrainy.

Tyle że w jej siedzibie w Kijowie ostatni raz był widziany… pół roku temu. Łatwiej go spotkać w naszej warszawskiej siedzibie – przyznaje nam pracownik fundacji z Kijowa, który w trosce o swoje bezpieczeństwo pragnie zachować anonimowość— informuje gazeta.

Niedawno znalazł też czas, by w szczycie awantury o sądy doradzić opozycji, by ta postawiła na prezydenta Andrzeja Dudę (45 l.). Ale co robi dla Poroszenki, nie wiadomo— pisze „Fakt”.

Fundacja Otwarty Dialog w Polsce zasłynęła niedawno opublikowaniem precyzyjnego planu destabilizacji kraju pod hasłem: „Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!”.

FOD za rządów POPSL otrzymało koncesję na wytwarzanie i handel bronią.

Prezes Fundacji Otwarty Dialog grozi nam procesem. Czy fundacja nawołująca do destabilizacji polskiego państwa wyjaśni wszystko przed sądem?

Na opublikowanych w maju 2015 r. taśmy z restauracji „Sowy i Przyjaciele” Paweł Wojtunik w rozmowie z Elżbietą Bieńkowską, której fragmenty opublikował tygodnik Do Rzeczy zdradza, że spalenie budki strażniczej przy ambasadzie rosyjskiej w trakcie Marszu Niepodległości miało być prowokacją na zlecenie szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. Szef CBA twierdzi, że nie ma z nim najlepszych relacji.

źródło: wpolityce.pl / Fakt.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ