Stępień dalej swoje. B. prezes TK straszy w „GW”: „Nie widzę żadnego scenariusza, w którym ta reforma spowodowałaby, że sądy zaczną sprawnie działać”

Nie widzę żadnego scenariusza, w którym ta reforma spowodowałaby, że sądy zaczną sprawnie działać. Logika „dobrej zmiany” jest taka, że trzeba zwolnić maksymalnie dużo ludzi na stanowiskach i zastąpić ich swoimi. Ważna jest lojalność. Kwalifikacje są drugorzędnym czynnikiem— straszył w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień, krytykując ustawę o ustroju sądów powszechnych.

Wywiad zaczyna się zgodnie z prostym szablonem – jakie pytanie, taka odpowiedź. Dziennikarz z „GW” nawet nie ukrywa, że jest daleki od obiektywizmu, i zakładając z góry, rzucił: „jaka będzie skala czystki przeprowadzonej przez ministra sprawiedliwości?”. Jerzy Stępień rozpoczął tym samym litanię grozy i strachów.

Efekt takiej czystki może być jeden – totalny chaos w sądach. Trudno zarządzać jednostką, kiedy człowiek nie jest pewny swojej pozycji. Prezesi będą administrować w oczekiwaniu na  to, że zaraz zostaną zwolnieni— stwierdził były prezes TK.

Nie widzę żadnego scenariusza, w którym ta reforma spowodowałaby, że sądy zaczną sprawnie działać. Logika „dobrej zmiany” jest taka, że trzeba zwolnić maksymalnie dużo ludzi na stanowiskach i zastąpić ich swoimi. Ważna jest lojalność. Kwalifikacje są drugorzędnym czynnikiem— rzucał oskarżeniami.

Ale to nie koniec straszenia.

Teraz odbędzie się łapanka adwokatów, radców prawnych, zapewne tych nie najlepszych. Nie będzie to łatwe do przeprowadzenia, bo kandydatów na sędziów opiniuje KRS, której dzięki wetu prezydenta upolitycznić się nie udało— powiedział Stępień.

Rozmówca krytykował ustawę o ustroju sądów powszechnych w każdym calu. Losowy dobór sędziów? Wcześniejszy wiek emerytalny dla kobiet pracujących w sądach? Gdy nie jest po prostu złe, to zdaniem Stępnia ma prowadzić do manipulacji.

To pomysł kompletnie bezsensowy, zaowocuje bałaganem. (…) Takim systemem będzie łatwo manipulować, choćby poprzez późniejsze czy wcześniejsze wprowadzenie spraw do systemu— stwierdził.

To marnotrawstwo sił, talentów i zasobów ludzkich— mówił o wieku emerytalnym kobiet w sądach.

wpolityce.pl/”GW

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ