WŁOSCY EKSPERCI KRYTYKUJĄ METODY BADANIA PRÓBEK PRZEZ CLKP PO KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ

Eksperci z Rzymu krytycznie oceniają metody Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji, jakie zastosowano przy badaniu próbek po katastrofie smoleńskiej. Do włoskiego laboratorium trafiło 200 próbek, pozyskanych w wyniku ekshumacji ciał ofiar katastrofy. Wkrótce do Rzymu ma dotrzeć kolejna partia materiału.

Laboratorium Kryminalistyczne Korpusu Karabinierów – jako jedno z trzech instytucji tego typu –  prowadzi badania, które mają stwierdzić bądź wykluczyć obecność materiału wybuchowego.

Z karabinierami rozmawiali dziennikarze tygodnika „Sieci”. Redaktor Marcin Wikło przyznaje, że Włosi byli zdziwieniu metodami przyjętymi przez polskich ekspertów.

– Problem z metodą przyjętą przez polskich specjalistów polegał na tym, że oni pracowali tak, żeby przypadkiem niczego nie wykryć. Nie mówię, że to badanie musi coś wykryć, ale tam chodziło o to, że przyjęto cztery metody badawcze, a wynik miał być pozytywny tylko wtedy, gdy te cztery metody wykażą np. jakiś rodzaj materiałów wybuchowych. Jeżeli trzy wykazałyby, że jest materiał wybuchowy, a jedna nie – natychmiast anulowano badanie, uznając że pentrytu czy nitrogliceryny tam po prostu nie ma. Przede wszystkim na tym ta ułomność polega. Włosi otwierali oczy i mówili, że jeżeli jedna metoda jest dobra, to powinna wystarczyć – podkreśla Marcin Wikło.

W 2013 roku Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji przeprowadziło analizę ponad 700 próbek. Pochodziły one z wraku samolotu oraz z gleby w Smoleńsku.

Teraz Włosi badają materiał z trumien, w których były chowane ofiary katastrofy. Ciała znajdowały się w zalutowanych, metalowych trumnach. To  sprawia, że materiał nie był narażony na czynniki zewnętrzne.

Warto zauważyć, że karabinierzy prowadzą swoje prace za darmo. Polska zapłaci tylko za odczynniki i kalibrację urządzeń.

Próbki z ciał ofiar zbadają jeszcze trzy inne laboratoria – z Irlandii, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Kraje te mają duże doświadczenie w badaniu materiałów wybuchowych.

źródło: radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ