Fanaberie Marcinkiewicza: „Kaczyński, Macierewicz, Ziobro i setki innych „aniołów” wolności i demokracji”

Kazimierz Marcinkiewicz dołączył do grona osób, byłych polityków, którzy uważają, że mają coś bardzo mądrego do powiedzenia na dosłownie każdy temat. Były premier snuje rozważania na temat dobra, zła, wolności i demokracji. Cel jest jeden – powiedzieć coś złego o PiS.

Świat pełen jest dobra i zła. I dobro i zło przyciągają, pociągają, zasysają, wywołują namiętności i emocje. Przyciągają także dobrzy i źli ludzie. Właśnie tak tworzą się dobre i złe historie na poziomie osobistym, rodzinnym, ale też towarzyskim, narodowym, a nawet światowym—takie „mądrości” można znaleźć na profilu Kazimierza Marcinkiewicza na Facebooku.

Były premier przypomina wojny XX wieku i pisze o panującej wtedy ksenofobii.

Hitler, Stalin, Mussolini, japoński generał Tojo i setki im podobnych dyktatorów i dyktatorków dzielących ludzi i narody w imię sprawiedliwości, burzących świat, podpalających kraje, niosących wokół śmierć…—zaznacza i roztacza katastroficzne wizje.

Marcinkiewicz przechodzi potem do zachwytów nad wolnością lat 80-tych i obalenia komunizmu.

Gdyby nie przyciąganie wielu dobrych i dążących do dobra ludzi… Reagan, Thatcher, Jan Paweł II, Wałęsa, Mandela i setki im podobnych dążących do wolności i demokracji i solidarności i budowania i tworzenia…—pisze Kaz Marcinkiewicz i stwierdza, że jesteśmy obecnie na zakręcie historii i tak naprawdę nie wiadomo co czekan nas dalej.

Zaczyna od ironii i przytyków pod adresem najważniejszych polityków PiS.

Nie pytam nawet o Polskę. Tu wiadomo, czyste dobro, najbardziej prawe prawo i najsprawiedliwsza sprawiedliwość. Kaczyński, Macierewicz, Ziobro, Kamiński, i setki innych „aniołów” wolności i solidarności i demokracji i …. wszystkiego najlepszego, po prostu raj na ziemi…—stwierdza były premier.

Marcinkiewicz straszy też polityką Trumpa, Putina i Erdogana. Swoje dziwaczne wywody kończy „filozoficznym” pytaniem

Czy wygra świat dobra, czy świat zła…

Kaz Marcinkiewicz w roli mędrca wypada żałośnie.

wpolityce.pl/Facebook/Kazimierz Marcinkiewicz

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ