12.2 C
Wrocław
Biernat przyznaje się do błędu. Kompromitacja totalnej opozycji

Biernat przyznaje się do błędu. Kompromitacja totalnej opozycji

„Wiadomości” TVP podały, że Stanisław Biernat – sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku nie złożył wymaganego oświadczenia majątkowego. Momentalnie zareagował sam Biernat, zarzucając redakcji kłamstwo. Tę samą strategię przyjął poseł Borys Budka z PO. Okazało się, że obaj ww. panowie byli w błędzie. Wszystko przez nieznajomość przepisów prawa. Biernat przeprosił jednocześnie wcale nie przepraszając, a Budka… skasował swojego Tweeta.

15 sierpnia 2017 roku sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku wydał oświadczenie. Napisał w nim, że:„w „Wiadomościach” TVP 1 w dniu 14 sierpnia 2017 r. została podana nieprawdziwa informacja o tym, że nie złożyłem wymaganego od sędziów oświadczenia majątkowego w 2017 r.”

Dalej sędzia przekonywał, że wszystkie formalności zostały przez niego wypełnione. Dodatkowo radził redakcji „Wiadomości”, że „jeśli koniecznie muszą zamieszczać kłamstwa” to powinni podawać rzeczy „trudniejsze do zweryfikowania”.

Na oświadczenie Biernata zareagowała opozycja totalna. Przystąpiła do ataku na Telewizję Polską. Wśród najbardziej oburzonych poseł PO Borys Budka.

„Banda kłamców spod znaku #TVPiS. Nowy szef @WiadomosciTVP @OlechowskiJarek chciał przebić dno wyznaczone przez poprzedniczkę. Dał radę…” – napisał na Twitterze zamieszczając oświadczenie sędziego TK w stanie spoczynku.

Cała narracja wzięła w łeb, gdy okazało się, że to redaktorzy „Wiadomości” dochowali staranności, a Stanisław Biernat, jak i zaciekle broniący go Borys Budka – radca prawny – nie znają prawa.

Gdyby doczytali przepisy, dowiedzieliby się, że Biernat kończąc kadencję wiceprezesa TK 26 czerwca 2017 r. powinien złożyć oświadczenie majątkowe. Tego nie zrobił.

I tak pojawiło się kolejne oświadczenie Stanisława Biernata. Pisze w nim, że „dopiero teraz się zorientował, że chodzi o oświadczenie majątkowe, które powinien złożyć na koniec kadencji”. Jak zaznacza nie dopełnił tego „w skutek przeoczenia”.

I teraz ciekawe.

„Proszę zatem uznać mój wczorajszy e-mail za niebyły”.

Jakieś „przepraszam”? Nie, nic z tych rzeczy.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ