Terroryzm? Jaki terroryzm… Sikorski bardziej obawia się „nadreakcji polityków”. Były szef MSZ: „Bardziej niż zamach zagraża wypadek samochodowy”

fot: youtube

Jest mi wstyd za to, jakim językiem mówi się w Polsce o uchodźcach. Naród polski cierpiał z powodu wojen, Polacy byli uchodźcami, a mimo tego mówimy dziś o tych ludziach z pogardą. To mnie szokuje. O uchodźcach należy mówić językiem empatii—mówił na antenie TVN24 były szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.

W rozmowie z Piotrem Marciniakiem Sikorski odniósł się do wczorajszych zamachów terrorystycznych w Hiszpanii. Pytany, dlaczego Hiszpania została wybrana na cel ataków, mówił o łatwości, z jaką można było ten zamach zorganizować.

Terroryści wybrali Hiszpanię, bo to łatwy, „miękki” cel. Znaleźli sposób na atak, przed którym nie było jak się obronić—podkreślił.

Sikorski pytany, czy zamachy są dowodem bezsilności Europy, odpowiedział:

Boję się bardziej nadreakcji polityków na terroryzm niż samego terroryzmu. Reakcje polityków mogą mieć dużo poważniejsze konsekwencje. Nam bardziej niż zamach zagraża wypadek samochodowy.

Były szef MSZ próbował również bronić Platformy Obywatelskiej, która według niego, nie chciała zgodzić się na przymusowe kwoty imigrantów.

PiS nie jest jedyną partią, która nie zgadza się na przymusowe kwoty imigrantów. PO też się na to nie godziło. (…) W tej sprawie po tej samej stronie jest 10 państw unijnych, ale czym innym są kwoty, a czym innym przyjmowanie niewielkiej liczby starannie wybranych ofiar wojny—stwierdził.

Czyżby Sikorski zapomniał o słowach polityków PO, którzy przekonywali, że Polska jest gotowa przyjąć każdą liczbę imigrantów?

wpolityce.pk/TVN24

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ