Festiwal pogardy u Wojewódzkiego. Zobacz co bredzili Tym i Fedorowicz

Wojewódzki_0.jpg

I dlatego nie oglądam. Przykro mi, że jest taka konkurencja. Szalenie przepraszam, ale nie przyjmę przy tym pytaniu konwencji rozrywkowej, ponieważ to jest dla mnie tak smutne, a „Wiadomości” są dla mnie czymś tak obrzydliwym, że ja ani nie umiem robić sobie tej przykrości, żeby się zmuszać do oglądania, ani nie widzę celu w dowcipkowaniu o tym

— grzmiał w programie „Kuba Wojewódzki” (TVN) Jacek Fedorowicz.

Wiadomości są robione po mistrzowsku. To jest propaganda typu goebbelsowskiego i to w szczytowej formie

— twierdził satyryk.

Zapytany o to, czy nie obawia się odpowiedzialności za swoje słowa, wyjaśnił:

Powiedziałem „typu goebbelsowskiego”. To nie jest porównanie do faszystów – ja tutaj wygłaszam teraz mowę obrończą – tylko jest to użycie określenia, które funkcjonuje.

Na pytanie, co zrobić, żeby „oni” nie wygrali następnych wyborów, odpowiedział:

Jest tylko jeden sposób. Przede wszystkim pytanie jest zadane w sposób niewłaściwy, ponieważ w tym pytaniu zakłada pan, że będą wybory. I to jest podstawowy błąd. Moim zdaniem wyborów, do jakich przyzwyczailiśmy się, już nie będzie. Prezes nie dopuści do wyborów, jest tylko jeden na to sposób. Otóż trzeba tak się umówić potajemnie przed PiS-em, żeby przed wyborami rok czy półtora, wszyscy mówili ankieterom: Będę głosował na PiS, żeby im słupki poparcia wzrosły powyżej osiemdziesięciu. Wtedy prezes zrobi wybory i być może przegra.

W podobnym tonie wypowiadał się Stanisław Tym.

Trochę przesadzam, ale zawsze trzeba brać pod uwagę, że będzie nie to, czego się spodziewamy. Tymczasem się okazuje, że nagle dogaduje się grupa analfabetów, która nie umie czytać. I oni wygrywają wybory. Takie rzeczy zdarzają się na świecie. Z tym, że u nas to chyba nie są analfabeci. To gorsza odmiana, umieją czytać, ale nie czytają, na przykład książek

— mówił satyryk.

Na billboardach, które informują, że wszyscy sędziowie kradną kiełbasę, tam jest m. in. cytat byłego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, „żeby było tak jak było”. I on jest oskarżany, że jest zacofany. Tymczasem to jest cytat z powieści „Lampart” Lampedusy, ale oni tego nie wiedzą, bo nie czytają

— grzmiał Tym.

Zapytany o reparacje wojenne od Niemiec, powiedział:

Uczciwie? Nie wezmę. Przeznaczę na towarzystwo przyjaźni Polsko-Niemieckiej.

Dwóch showmanów w podeszłym wieku, którzy dawno już mają za sobą lata świetności, to chyba najbardziej adekwatny symbol programu Wojewódzkiego i jego sympatyków. Liczba tych ostatnich i tak spada…

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ