Saryusz-Wolski: “Tusk kierował opozycją już podczas pierwszej swojej kadencji w RE. Przyjmował ich szefów, wydawał instrukcje, pociągał za sznurki”

Gdyby Tusk wystartował w wyborach prezydenckich i miałbym poparcie, które dawałoby mi szanse, to bym startował. (…) Nie wystartowałbym gdyby o reelekcje ubiegał się Andrzej Duda—mówił Jacek Saryusz-Wolski, który był gościem programu „Piaskiem po oczach” w TVN24.

Gość Konrada Piaseckiego mówił o roli Donalda Tuska, który od początku swojej kariery w Radzie Europejskiej wyznaczał strategię opozycji.

Tusk kierował opozycją już w pierwszej swojej kadencji, to był powód, dla którego polski rząd go nie poparł. Przyjmował ich szefów, wydawał instrukcje, pociągał za sznurki. Ulica i zagranica miała błogosławieństwo i poparcie Tuska. (…) Byłem insiderem i mam wiedzę insiderską. (…) W pierwszej kadencji kierował opozycją i kierował strategią „ulica i zagranica”

—zaznaczył gość Piaseckiego.

Niech sobie Pan wyobrazi sytuację polskie rządu, który by poparł Tuska w obliczu tego co robi teraz

—dodał.

Saryusz-Wolski skrytykował również wpis Donalda Tuska, w którym pisał m.in. o „ostrym sporze z Ukrainą” czy o „izolacji w Unii Europejskiej”.

Wykluczone jest, żeby szef Rady Europejskiej angażował się w politykę państw członkowskich. (…) Nie można używać Unii, żeby Polskę uderzać młotkiem po głowie. Sprawy polskie załatwia się w Polsce. Nie donosi się na zewnątrz. (…) Nie wyobrażam sobie większej szkody niż wpis, który porównuje Polskę z Kremlem

—podkreślił.

UE ma tylko tyle kompetencji ile suwerenne państwa członkowskie na jej rzecz przekazały

—dodał, odnosząc się do ingerowania instytucji europejskich w polskie sprawy.

wpolityce.pl/TVN24

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ