Histeria Czuchnowskiego: “Zawisłe sądy, niewolne wybory”; “PiS przejmuje sądy w atmosferze goebbelsowskiej nagonki publicznych mediów”

fot: youtube

”Zawisłe sądy, niewolne wybory” – takim tytułem „Gazeta Wyborcza” straszy swoich czytelników na pierwszej stronie. W ten sposób redakcja z Czerskiej komentuje prace sejmowej komisji sprawiedliwości nad projektami dotyczącymi KRSSN.

To już ostatnia prosta do przejęcia przez PiS kontroli nad sądami i systemem wyborczym. Prezes SN ostrzega przed „degradacją” najważniejszego organu władzy sądowniczej. A szef PKW mówi o uderzeniu w apolityczność wyborów

– grzmią Wojciech Czuchnowski, Agata Kondzińska i Łukasz Woźnicka.

Zdaniem pierwszego spośród wspomnianych autorów prezydencka ustawa o SN „upolitycznia najwyższy organ władzy sądowniczej”, a także „wbrew konstytucji skraca kadencję pierwszej prezes, wyrzuca prawie połowę sędziów, a kolejnych zdaje na łaskę Andrzeja Dudy”.

Pozostałych sędziów zastraszać ma Izba Dyscyplinarna. Dobrze opłacani partyjni nominaci z sędziowskimi łańcuchami wspólnie z niewykształconymi ławnikami będą karać niezależnych sędziów. Na przykład tych, którzy w wyrokach powoływać się będą na konstytucję, a nie na wolę partii

– pisze Czuchnowski.

W kuriozalnym komentarzu „Nie mówce potem, że nie wiedzieliście” nie brakuje szokujących sformułowań.

Teraz Stanisław Piotrowicz, prokurator stanu wojennego, kolanem przepycha kolejne zapisy i poprawki. (…) PiS już nawet nie ukrywa: chodzi wyłącznie o kadry. Przejmuje sądy w atmosferze goebbelsowskiej nagonki publicznych mediów. Nie ma takiej zniewagi czy kłamstwa, które by nie padły wobec sędziów

– twierdzi komentator.

Publicysta „Gazety Wyborczej” nie waha się również rzucać poważnych oskarżeń pod adresem legend antykomunistycznej opozycji.

Zamach firmują ludzie niegdyś szanowani za ich kartę w czasach PRL. Wśród nich Zofia Romaszewska, która u schyłku kariery postanowiła pogrzebać własną legendę

– grzmi Wojciech Czuchnowski.

Nie obyło się również bez apologii polityków totalnej opozycji.

W tej sytuacji warto zapamiętać nazwiska posłów opozycji walczących do końca, mimo zniewag i szyderstw ze strony polityków PiS, połajań Piotrowicza i ataków służalczych mediów. Krzysztof Brejza, Borys Budka, Barbara Dolniak, Kinga Gajewska, Kamila Gasiuk-Pihowicz, Arkadiusz Myrcha, Robert Kropiwnicki i Marcin Święcicki pokazali, jak ważna jest współpraca ponad podziałami między PO a Nowoczesną

– rozpływa się w zachwytach publicysta „GW”.

Pracując w skrajnych warunkach, dali świadectwo sprzeciwu i nieraz doprowadzali do pasji politruków PiS, obnażając intencje władzy

– kreśli heroiczny rys polityków PO i Nowczesnej komentator.

Pochwał nie szczędzi również KRS, RPO i prof. Małgorzacie Gersdorf.

Jeśli PiS chce ją zwolnić, niech razem z Dudą złamią najwyższe prawo Rzeczyspopolitej

– przestrzega z prokuratorską swadą Wojciech Czuchnowski.

Opozycja ma już tylko jeden ruch: gdy prezydent podpisze akt rozbioru polskiego sądownictwa, jej politycy muszą złożyć deklarację: bezprawne ustawy po odsunięciu od władzy partii Kaczyńskiego, Dudy, Ziobry i Macierewicza zostaną unieważnione

– podpowiada dziennikarz.

Niech ci, którzy przyłożyli rękę do niszczenia państwa, i ci, którzy na tym skorzystali, nie mówią potem, że „nie wiedzieli”

– grzmi publicysta „Wyborczej”.

Najwyraźniej tyrtejskie tony są w cenie, zwłaszcza gdy chodzi o ściśle określony interes polityczny.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ