Ks. Boniecki znów udaje polityka: “Nie bardzo umiemy sobie radzić z tym nieszczęsnym darem wolności. Myślę, że teraz to są takie warsztaty”.

Adam Boniecki to jeden z najwybitniejszych i najmądrzejszych księży jakich w ogóle mieliśmy po wojnie— powiedział filozof prof. Karol Tarnowski na nagraniu, na którym wypowiadali się „Przyjaciele Adama Bonieckiego”.

W Muzeum Żydów Polski POLIN pierwszego grudnia odbyło się spotkanie z ks. Adamem Bonieckim o wiele mówiącej nazwie „Wolności oddać nie umiem”. Prowadziła je dziennikarka „Tygodnika Powszechnego” Anna Goc. Przed właściwą częścią spotkania, przedstawiono wideo, na którym szereg osób wypowiadał się o ks. Adamie Bonieckim w samych superlatywach.

Cenię go za jego niezwykłą otwartość, życzliwość. (…) To taka postawa raczej św. Pawła, który raczej zdobywał, a nie wykluczał— mówił na na nagraniu prof. Adam Strzembosz, były prezes Sądu Najwyższego.

Chyba najlepiej istotę postępowania ks. Bonieckiego oddał wypowiadający się na nagraniu Jan Tarnau, dziennikarz „Gazety Wyborczej”:

Prowadzi rzeczywisty dialog z różnymi ludźmi spoza formalnych kręgów Kościoła.

Najwyraźniej nie tylko prowadzi z tymi osobami dialog, ale także przesiąkł ich poglądami. Na przykład gloryfikując samobójstwo Piotra S.

Gdy już jednak ksiądz Boniecki zabrał głos, po raz kolejny wypowiedział szokujące słowa. Postawił się w roli rzecznika kasty sędziowskiej. Nic dziwnego, że prof. Strzembosz ceni ks. Bonieckiego…

My nie bardzo umiemy sobie radzić z tym nieszczęsnym darem wolności. Myślę, że teraz to są takie warsztaty. W przestrzeni wieków 10-15 lat PiS-u to jest drobiazg. (…) Wolność musi być zagwarantowana instytucjami, które stoją na jej straży, reagują kiedy ona jest naruszana— powiedział. Słowa ks. Bonieckiego można odczytywać jako obraźliwe wobec Polaków, którzy „śmieli” w wyborach postanowić na PiS. Te instytucje, to oczywiście sądy pod panowaniem obecnej kasty.

Ksiądz Boniecki prezentuje wręcz jako atut to, że obecny system sądownictwa w Polsce został wypracowany przy Okrągłym Stole.

Ten jeden element, sądy które są z założenia niezależne od władzy politycznej, to był ten filar, który już przygotowując spotkanie Okrągłego Stołu zespół prawników przygotował tak, żeby wypracować sposób funkcjonowania sądów, żeby zakończyć to, co było za czasów PRL-u— mówił. To był wstęp do tego, aby wychwalać uczestników demonstracji przeciwko reformie sądownictwa:

Intuicja była niewątpliwie tak trafna, że w zasadzie zaskakująca, że o sprawę zdawałoby się tak daleką od życia przeciętnego człowieka, taki wątek jak niezależność sądów, potrafił zmobilizować tyle ludzi. To ma dla wolności istotne znaczenie.

Ksiądz Adam Boniecki wypowiada się zupełnie jak polityk opozycji…

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ