Witold Gadowski: “Lewacy przesadzili i mogą sprowadzić na Polskę niebezpieczeństwo”

Lewacy przesadzili i mogą sprowadzić na Polskę niebezpieczeństwo. Przez swoją zapiekłość ideologiczną i kłamstwa mogą sprowokować serię zamachów w Polsce

– powiedział Witold Gadowski w rozmowie z wPolityce.pl.

wPolityce.pl: Czy możemy w prosty sposób łączyć zbliżający się upadek Państwa Islamskiego ze wzrostem zagrożenia terrorystycznego w Europie?

Witold Gadowski: Jest to rzecz oczywista, naturalna i nie trzeba być ekspertem, by wiedzieć, że tak będzie. Ci ludzie muszą gdzieś wracać. Poza Libią nie ma drugiego terenu, na którym mogliby tak działać. Nawet Afganistan jest dla nich trudniejszym terenem, bo rządzą tam władze plemienne. Pozostaje im powrót do Europy. Jedni będą próbowali ukryć swoją działalność, inni będą włączać się w sieci konspiracyjne. To nas czeka.

Ile jest prawdy w twierdzeniu, że europejskie służby są wobec tego bezsilne?

Nie można tego tak prosto ocenić. Służby niemieckie, francuskie czy hiszpańskie są bardzo dobre. Gorzej radzą sobie Włosi. Polskich służb nie można porównać jeżeli chodzi o znajomość tej sprawy. Jest z tym u nas bardzo słabo. Pamiętajmy jednak, że zagrożenie dla Polski jest dużo mniejsze, bo ci ludzie nie wracają przecież do naszego kraju. Będziemy mieli do czynienia z innego rodzaju zagrożeniem. Ze strony Niemiec przenikać będą do Polski Salafici, którzy za nasza zachodnią granicą będą czuli się zagrożeni. Będą po prostu uciekać do Polski, bo przekroczenie granicy nie jest trudne. Od nas łatwo dostać się na Ukrainę czy Białoruś, gdzie można się ukryć. Na Białorusi jest też dużo Czeczenów, którzy w każdym momencie mogą ruszyć do Polski. Nie wszyscy jeszcze zrozumieli zagrożenie ze strony Czeczenów.

Czeczeni mieszkający w ośrodkach na terenie Polski radykalizują się?

Od momentu, gdy w Czeczenii islam suficki został wyparty przez wahhabicki odłam sunnicki, mamy do czynienia z wahhabickim sposobem myślenia, które jest dla nas bardzo niebezpieczne. Ci ludzie są dla nas niebezpieczni.

Na warszawskiej Ochocie doszło do ataku na ośrodek kultury muzułmańskiej. Jak to odczytywać? Prowokacja czy atak polskich nacjonalistów?

Ochota jest pod wpływem Ligi Muzułmańskiej, a drugi oficjalny meczet, na ulicy Wiertniczej jest pod wpływem Muzułmańskiego Związku Wyznaniowego. Pomiędzy tymi organizacjami i wewnątrz tych organizacji dochodzi do tarć. Przyczyn tego typu akcji upatrywałbym wewnątrz środowiska muzułmańskiego. Nie doszukiwałbym się w tym polskiego nacjonalizmu. Takie rzeczy pojawiają się tylko w głupich serialach typu „Wataha”.

Przy okazji każdego zamachu terrorystycznego w Europie, w internecie pojawiają się mapy z oznaczonymi miejscami zamachów. Polscy internauci od razu to podchwytują i chwalą się, że w naszym kraju do zamachu nie doszło. Czy to nie jest niebezpieczne? Wygląda to jak zaproszenie dla terrorystów.

Na Słowacji też nie doszło do zamachu, na pustyni Kara-kum też nie doszło do zamachu. Do zamachów nie dochodzi tam, gdzie jest mało muzułmanów. Do zamachów dochodzi tam, gdzie gromadzą się ci ludzie, gdzie jest wysoki socjal i wyższy poziom życia. Mówię to od dawna. Broni nas ekonomia terroryzmu. Sprawność naszych służb jest dyskusyjna.

Ale czy Polska bez zamachu nie jest okazją dla terrorystów, by udowodnić, że są w stanie przeprowadzić zamach wszędzie?

Ale po co? Jaki będzie z tego efekt?

Udowodnią, że dotychczas bezpieczny kraj już taki nie jest.

To trochę za mało. A trzeba poważnego wysiłku, by to zrobić. Póki co jesteśmy bezpieczni z powodów obiektywnych. Chociaż ostatnio Al-Jazeera zaprezentowała reportaż z Polski i to jest niebezpieczne. Al-Jazeera pokazała Marsz Niepodległości. Narracja była skrajnie niekorzystna dla Polski. Sugerowano, że w naszym kraju panuje antyislamizm, Polacy są radykalnie wrodzy wobec islamu. Pokazano transparent „holocaust dla islamu”, który nie wiem czy naprawdę istniał, ale w reportażu się pojawił. Korespondentką była pani Agnieszka Wilczewska, Polka, która to uwiarygadniała. Reportaż ten został pokazany w krajach muzułmańskich. To jest bardzo niebezpieczne. I może ściągnąć nam kłopoty na głowę.

W ostatnim czasie coś się zmieniło, że Al-Jazeera w ten sposób przedstawia nasz kraj?

Lewicowo usposobiona dziennikarka postanowiła przekazać swój punkt widzenia jako rzeczywistość. I to nakreśliło emocję w środowisku tej telewizji. Znam szefa tej stacji w naszym regionie. To młody człowiek i też mógł ulec emocjom. Narracja poszła w świat i jest to bardzo niebezpieczne, bo ten kanał ogląda cały świat islamu. Lewacy przesadzili i mogą sprowadzić na Polskę niebezpieczeństwo. Przez swoją zapiekłość ideologiczną i kłamstwa mogą sprowokować serię zamachów w Polsce

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. I tak i nie, jak będziemy siedzieć ja potulne baranki to panowie w sukienkach z dużymi brodami będą nam podrzynać gardła i robić z naszych żon i córek niewolnice seksualne. Natomiast jak rząd nie będzie głupi i nie będzie w imię poprawności politycznej i pseudo tolerancji dyskryminował patryjotów za to że np. spiorą kilku chłopców w sukienkach za np. próbę publicznych modłów, to też pójdzie w świat informacja że Polacy nie Niemcy czy Francuzie i że u nas taki myk nie przejdzie. Uważam że w dzisiejszym świecie zakłamanie osiągnęło poziom którego jeszcze nie było, szerzy się pseudo tolerancja podszyta strachem i batem ekonomiczym ze strony państwa z dwoma trójkątami we fladze. Państwa, które realizując własne interesy stwarza zagrożenie dla np. europy. Jest to bardzo obszerny temat i tak zagmatwany że w zasadzie nie sposób go wyjaśnić w kilku zdaniach. Wracając do islamu, jeżeli będziemy dla nich potulnymi barankami to za kilka pokoleń kościoły będziemy oglądać na zdjęciach. Natomiast realizując twardą politykę wobec nich np. jeden meczet u nas to jeden kościół u nich, i np. ile kościołów w krajach arabskich tyle meczetów w europie. To bardzo proste, ale nie popularne, z nimi można rozmawiać tylko twardą ręką i tylko poprzez prawdę, a nie przez lewacki bełkot z tęczową flagą w tle oraz transparentami lgbt.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ