Wałesa się pogniewał… na Patryka Jakiego: “Pan minister kłamliwie naszczekał na mnie. Na wszystko to, co opisałem są świadkowie i dowody”

Pan minister kłamliwie naszczekał na mnie

— napisał na Facebooku Lech Wałęsa. Kto jest adresatem tych słów? Sam wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Lechowi Wałęsie nie spodobały się jego słowa, które padły w tvn24. Były prezydent zarzucił Jakiemu, że ten stroi sobie kiepskie żarty i żąda, żeby tym razem potraktował go poważnie.

Dlaczego taki język, bo kiedy się zwróciłem grzecznie do Pana to Pan zamiast wycofać i przeprosić jeszcze sobie kiepskie żarty stroi. Więc żądam bezwzględnie tym razem poważnego potraktowania sprawy

— napisał Wałęsa.

Przypomnijmy, że w połowie listopada Wałęsa zwrócił się do wiceministra Jakiego o publiczne przeprosiny za „kłamstwa i pomówienia”. Zapowiedział pozew, gdyby nie doczekał się żądanych przeprosin. Patryk Jaki powiedział wówczas, że wprawdzie nie wie, o co Lechowi Wałęsie chodzi, ale przeprasza.

Oświadczam Panu publicznie, że cała sprawa z wrabianiem mnie w agenturalną przeszłość jest oparta na kilku papierach wyprodukowanych przez SB i dobudowana i wykombinowana moim zdaniem przez perfidnych kłamców takich jak Kaczyńscy czy Wyszkowski

— grzmiał Wałęsa.

Stwierdził, że barbarzyństwem ze strony wiceministra jest pomawianie, że ktokolwiek został z podobnych powodów zwolniony z pracy z jego otoczenia.

Oświadczam Panu nikt, ale to nikt z mojego otoczenia nie został zwolniony z pracy, to jest do sprawdzenia. Szanowny Panie nikt tylko ja zostałem zwolniony z pracy z nacisku SB. Na wszystko to, co opisałem są świadkowie i dowody

— stwierdził na Facebooku Wałęsa.

Wygląda na to, że Lech Wałęsa na dobre „zaprzyjaźnił” się z sądami. Każdy pretekst jest dobry…

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ