W marcu nie będzie już koczowiska przy ul. Kamieńskiego

Youtube

We Wrocławiu były dwa koczowiska romskie. Na ul. Paprotnej i Kamieńskiego. Pierwsze miasto zlikwidowało w 2015, na drugim w prowizorycznych barakach, bez dostępu do mediów, jeszcze niedawno mieszkało tam kilkadziesiąt rodzin, łącznie ponad 180 osób razem z dziećmi. Dzisiaj tylko 52 osoby a do końca roku wyprowadzi się kolejne 20, mówi Agata Ferenc z Fundacji Dom Pokoju. Wszystko wskazuje na to, że pod koniec pierwszego kwartału 2018 roku problem koczowiska przestanie istnieć.

Sprawa romska,  była już dwa razy badana przez wrocławski sąd. Mieszkańcy okolicznych bloków skarżyli się na uciążliwe sąsiedztwo i nadal to robią, tłumaczyła wówczas Anna Bytońska z UM. Pozew o eksmisję z nielegalnie zajmowanego terenu przy ul. Kamieńskiego wytoczyła Gmina Wrocław.

Fundacja Dom Pokoju i Stowarzyszenie Nomada od wielu lat pomagają im rozwiązywać problemy prawne i społeczne. Przy udziale Miasta udało się wielu rodzinom zalegalizować pobyt w Polsce, część z nich na własną ręką znalazła pracę i mieszkanie. Ci, co zostali najczęściej są niezaradni i rozczarowani brakiem zainteresowania ich losem przez miejskich urzędników. Problem się pogłębia, gdyż przybywają tam nowe osoby, bezpośrednio z Rumunii, czasem z innych polskich miast. Żyją z żebractwa.

Sukcesem okazała sie współpraca ngo-sów i Magistratu. Romów na koczowisku jest coraz mniej. Jak mówi Jacek Sutryk Dyrektor Departamentu i Spraw Społecznych we Wrocławiu

Mamy przeznaczone około 0,5 mln.zł. na wynajem mieszkań. Pieniądze przekazujemy na Fundację Dom Pokoju. Fundacja dzięki temu wsparciu, oprócz wyszukania lokali, może też doraźnie pomagać.

Czynsze w lokalach do których przeprowadzą się Romowie będą częściowo opłacone przez Fundację. Wiedzą, że będą zobowiązani opłacać wszystkie media i dołożyć do czynszu

źródło. wroclaw.tvp.pl

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ