Prezes Przyłębska na Zgromadzeniu Ogólnym TK o prof. Rzeplińskim: “Prezes przyznał sobie nieznaną Konstytucji i ustawom kompetencję do decydowania kto i kiedy jest sędzią”

fot: youtube

Zgromadzenie Ogólne Trybunału Konstytucyjnego z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy stało się okazją do przypomnienia o kombinacjach, które odchodząca od władzy Platforma Obywatelska przeprowadzała w TK, w 2015 roku. Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska nie szczędziła poprzedniemu kierownictwu ostrych słów, gdy opisywała próbę politycznego przejęcia TK przez przedstawicieli tylko jednej opcji politycznej – PO i PSL.

Trybunał Konstytucyjny składa się, jak Państwo wiedzą, z 15 sędziów. Tak stanowi Konstytucja. Był jednak czas w Trybunale, kiedy jego Prezes uważał inaczej i przyznał sobie – za zgodą wówczas większości sędziów – nieznaną Konstytucji i ustawom kompetencję do decydowania kto i kiedy jest sędzią.– mówiła prezes Julia Przyłębska.

Prezes przypomniała historię i kalendarium związane z obsadzaniem stanowisk sędziowskich w 2016 roku:

25 czerwca 2015 r. – uchwalono ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. To było proszę Państwa słynne przyspieszenie po wygranych przez Pana Andrzeja Dudę wyborach prezydenckich;

8 października 2015 r. – Sejm VII kadencji przyjął uchwały o wyborze pięciu sędziów TK, których kadencja miała rozpocząć się już po wyborach parlamentarnych;

25 listopada 2015 r. – już Sejm VIII kadencji podjął uchwały o braku mocy prawnej uchwał o wyborze pięciu sędziów TK z 8 października 2015 r.; uchwały podjęto z naruszeniem ówcześnie obowiązującej procedury;

2 grudnia 2015 r. – Sejm VIII kadencji podjął uchwały o wyborze pięciu sędziów TK;

3 i 9 grudnia 2015 r. – prawidłowo wybrani sędziowie złożyli ślubowanie wobec Prezydenta RP;

3 i 9 grudnia sędziowie ci stawili się w Trybunale, aby podjąć obowiązki sędziego.

Pan Prezes Rzepliński nie dopuścił tych sędziów do wykonywania swoich obowiązków. To ewenement w historii państwa prawa, kiedy Prezes Trybunału Konstytucyjnego przyznaje sobie kompetencje nieznane Konstytucji i ustawie.– wyliczała Julia Przyłębska.

**Decydujące znaczenie dla prawidłowej obsady stanowisk sędziowskich w Trybunale miało pięć uchwał Sejmu z 25 listopada 2015 r. w sprawie stwierdzenia braku mocy prawnej uchwał Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 8 października 2015 r. w sprawie wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W uzasadnieniu do projektów tych uchwał stwierdzono, że w związku z nieprawidłowościami w procedurze wyboru sędziów TK, wybór przeprowadzony 8 października 2015 r. nie został prawnie skutecznie i wiążąco dokonany.– przyznała prezes Julia Przyłębska.

Prezes TK przypomniała też, że po przejściu w stan spoczynku Prezesa Andrzeja Rzeplińskiego weszła w życie ustawa z 13 grudnia 2016 r.

Przepisy wprowadzające ustawę o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym oraz ustawę o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Na jej podstawie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej powierzył pełnienie obowiązków Prezesa Trybunału sędzi Julii Przyłębskiej. Sędziom Henrykowi Ciochowi, Lechowi Morawskiemu i Mariuszowi Muszyńskiemu umożliwiono wykonywanie obowiązków sędziego Trybunału.– mówiła prezes Przyłebska.

W trakcie swojego przemówienie, Julia Przyłębska przypomniała też, że pod koniec 2016 r. przyjęte zostały nowe ustawy regulujące organizację i tryb postępowania przed Trybunałem. Zwróciła też uwagę na jeszcze jedną sprawę, która miała miejsce w 2016 roku.

Otóż ówczesny prezes TK, postanowił decydować nie tylko o tym, kto ma być sędzią Trybunału, ale także o tym, którym ustawom przysługuje domniemanie konstytucyjności, a którym nie. Podkreślić w tym miejscu należy, że w doktrynie jednoznacznie wskazuje się na funkcjonowanie tzw. zasady domniemania konstytucyjności ustaw. Jeśli zgodzimy się, by sędziowie sami decydowali, jakie uprawnienia im przysługują i sami wybierali sobie, które ustawy ich obowiązują, naruszone zostaną fundamenty demokratycznego państwa prawa.– przypomniała Julia Przyłebska.

Antonin Scalia, (nieżyjący już) sędzia Sądu Najwyższego USA, powiedział w 2009 roku w Warszawie, że „Jednym ze sposobów kontroli nad władzą sędziowską, którą Projektodawcy umieścili 
w amerykańskiej konstytucji było to właśnie, by nominowanie sędziów odbywało się w wysoce przejrzysty i wysoce demokratyczny sposób”. Dodał, że nie cieszy go szczególnie upolitycznienie procesu nominacji sędziowskich w Ameryce. Jednak szczerze woli takie rozwiązanie od alternatywy, jaką są rządy sędziowskiej arystokracji. Dziś, w czasie kiedy trwa dyskusja o kształcie wymiaru sprawiedliwości w naszym kraju, powinniśmy wszyscy pamiętać, że władzę sprawujemy w imieniu Narodu, a wyrokujemy nie we własnym, ale w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.– stwierdziła Julia Przyłębska.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ